Remigiusz Lasoń największym pechowcem w ekipie NMC Powen Zabrze
27.11.2012
- W drugiej połowie meczu z Vive Targami Kielce oddawałem rzut na bramkę przeciwnika i niestety zostałem sfaulowany przez któregoś z graczy z Kielc. Dostałem bardzo mocne uderzenie w dłoń, którą nie tak dawno miałem operowaną. Ból był na tyle duży, że musiałem opuścić boisko - opisuje zdarzenie Lasoń. Cała sytuacja wyglądała dosyć groźnie - zawodnik długo leżał poza linią boczną, przy asyście lekarzy.
Skończyło się na złamanym palcu wskazującym. - To wynik brutalnego faulu jak i mojej dysfunkcji w stawie prawej dłoni po poprzednim urazie - mówi zawodnik, który pod koniec grudnia przejdzie operację wyciągnięcia śrub oraz metalowej płytki i uwolnienie ścięgna ze zrostu kostnego. Do treningów powinien wrócić w styczniu.
Skończyło się na złamanym palcu wskazującym. - To wynik brutalnego faulu jak i mojej dysfunkcji w stawie prawej dłoni po poprzednim urazie - mówi zawodnik, który pod koniec grudnia przejdzie operację wyciągnięcia śrub oraz metalowej płytki i uwolnienie ścięgna ze zrostu kostnego. Do treningów powinien wrócić w styczniu.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych