Prezes NMC Powen Zabrze ostro o drużynie. Będą zmiany!

01.10.2012
Nie tak wyobrażali sobie start ligowych rozgrywek. NMC Powen Zabrze ma na koncie zaledwie jedno zwycięstwo i aż trzy porażki. Działacze postanowili już teraz interweniować.
Najważniejszą informacją jest zmiana celów dla drużyny. - Przed sezonem, mówiąc o celach plasowaliśmy zespół na szóstym miejscu, nie gorszym zatem niż rok wcześniej. Celem realnym było oczko wyżej, cel maksymalny to była gra w półfinałach. Patrząc na fatalną grę naszej drużyny zweryfikowaliśmy te cele, teraz zależy nam na grze w fazie play-off - przyznaje prezes klubu, Bogdan Kmiecik.

W Zabrzu spodziewali się więcej po nowych zawodnikach. - My, jako zarząd, wywiązujemy się ze swojej części umowy. Płacimy na czas, regularnie. Pamiętajmy, że zawodnicy tacy jak Kazimierz Kotliński czy Sebastian Rumniak mieli słaby sezon w poprzednim klubie, tłumacząc to tym, że klub nie płacili im należnych wynagrodzeń. U nas jest inaczej, a ich postawa nie jest drastycznie lepsza. Z resztą nie tylko oni spisują się poniżej oczekiwań - podkreśla prezes.

- Na parkiecie po prawej stronie od zeszłego sezonu nie może zupełnie odnaleźć się Dzmitry Marhun. Naszych oczekiwań jak na razie nie spełnia też nowy rozgrywający, Piotr Adamczak. Naszą bolączką jest brak zagrożenia z drugiej linii. Poza Łukaszem Stodtko nie istniejemy w tej strefie. Kontuzja Remigiusza Lasonia sprawiła, że mamy tam dziurę, którą stara się załatać Stodtko. Mamy fatalne prawe rozegranie. Do tego obrona, z której słynęliśmy, jest karygodna. Grzegorz Garbacz, nasz specjalista od obrony, nie radzi sobie tak jak powinien - wylicza błędy Kmiecik.

Zmiana celów to nie jedyny efekt niezbyt udanego startu rozgrywek. Wkrótce na testy medyczne ma przyjechać Daniel Żółtak. Działacze spotkają się z zawodnikami, by zacząć renegocjować kontrakty. - Cele się zmieniają, muszą się więc zmienić także warunki pracy, skoro te nie przyniosły efektu - argumentuje sternik klubu. W planach jest także spotkanie ze sztabem szkoleniowym. - Martwi nas fatalna postawa drużyny na boisku i styl gry, który jest nie do przyjęcia dla kibiców i zarządu. Gramy nieatrakcyjną, wręcz brzydką piłkę ręczną. I to musimy zmienić - kończy Kmiecik.
źródło: NMC Powen Zabrze / SportSlaski.pl

Przeczytaj również