Prezes NMC Powen Zabrze: Musimy wprowadzić spore zmiany
22.05.2013
Zabrzanie wciąż jeszcze walczą o 5. miejsce w SuperLidze, ale będzie ono bardzo ciężkie do osiągnięcia. Taki wynik jest dla Kmiecika rozczarowaniem. - Chodzi o styl gry, podejście do swoich obowiązków przez niektórych zawodników. Jest zupełnie inne niż powinno. Celem było piąte miejsce, które przy dobrym układzie dałoby nam grę w europejskich pucharach. Szóste mieliśmy w poprzednim sezonie, a nie możemy zapomnieć, że zainwestowaliśmy nowy zespół, aby zrobić krok w przód. Chcemy się rozwijać, iść naprzód, budować coś lepszego niż do tej pory. A jak widzę taki mecz jak ze Stalą, to stwierdzam, że niczego takiego nie zbudowaliśmy. To mnie najbardziej martwi - przyznaje prezes.
Najbardziej nie podoba mu się brak ambicji, jaki dostrzega u swoich graczy. - Wyglądało to tak, jakby zawodnikom było obojętne, czy skończymy na piątym czy szóstym miejscu. Rozumiem, że byliśmy blisko czwórki i ostateczny brak awansu do półfinału mógł ich nieco podłamać. Takiej sytuacji nie można jednak rozpamiętywać w nieskończoność. Trzeba podnieść głowy i walczyć dalej. Na mecze przychodzą kibice, którzy chcą widzieć zaangażowanie. Zresztą już w ćwierćfinałach z Azotami Puławy widziałem, że coś nie do końca jest tak jak powinno - dodaje.
Kmiecik nie ukrywa, że bardzo mocno rozważane jest rozstanie z trenerem Cezarym Winklerem. - Myślimy również i o takiej roszadzie, choć na ten moment nie jest to jeszcze przesądzone. Musimy ochłonąć, przemyśleć parę spraw, porozmawiać... Niemniej nie ulega wątpliwości, że jest to jeden z głównych punktów do przemyślenia - kończy Bogdan Kmiecik.
Najbardziej nie podoba mu się brak ambicji, jaki dostrzega u swoich graczy. - Wyglądało to tak, jakby zawodnikom było obojętne, czy skończymy na piątym czy szóstym miejscu. Rozumiem, że byliśmy blisko czwórki i ostateczny brak awansu do półfinału mógł ich nieco podłamać. Takiej sytuacji nie można jednak rozpamiętywać w nieskończoność. Trzeba podnieść głowy i walczyć dalej. Na mecze przychodzą kibice, którzy chcą widzieć zaangażowanie. Zresztą już w ćwierćfinałach z Azotami Puławy widziałem, że coś nie do końca jest tak jak powinno - dodaje.
Kmiecik nie ukrywa, że bardzo mocno rozważane jest rozstanie z trenerem Cezarym Winklerem. - Myślimy również i o takiej roszadzie, choć na ten moment nie jest to jeszcze przesądzone. Musimy ochłonąć, przemyśleć parę spraw, porozmawiać... Niemniej nie ulega wątpliwości, że jest to jeden z głównych punktów do przemyślenia - kończy Bogdan Kmiecik.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych