Powoli idą do przodu

25.06.2009
Odkąd w klubie rządzi Klaudiusz Sevković, piłkarki ręczne Ruchu Chorzów z każdym kolejnym sezonem notują progres wyników.
- Staramy się jeść małą łyżeczką i taka strategia przynosi efekty. Jesteśmy jednym z biedniejszych klubów w ekstraklasie, ale rządzimy bardzo gospodarnie i nigdy nie obiecaliśmy nikomu więcej niż mogliśmy dać. Do tego zdecydowanie stawiamy na młodzież i na pewno niedługo będziemy zbierać plony takiego podejścia - zapewnia Sevković. - Ciągłe granie w ekstraklasie przy takich pieniądzach, jakie mamy, to jest mistrzostwo świata - dodaje.

Zespół opuściły dwie zawodniczki. Są to Monika Samsel, która musi wyleczyć poważną kontuzję oraz Edyta Grudka. - Odejście tej drugiej to na pewno spora strata, ale Edyta to młoda zawodniczka. Chciała spróbować czegoś innego, czegoś nowego się nauczyć. Oferty z Elbląga nie zdołaliśmy przebić - tłumaczy prezes klubu. Lukę po nieobecnych będzie się starała zapełnić Anna Pawlik, która do Chorzowa trafiła z pobliskich Bielszowic. - Na nasze warunki to na pewno transfer roku - mówi Sevković.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również