Piłkarze ręczni z Zabrza wzięli udział w akcji krwiodawstwa
13.11.2012
Do ambulansu pierwsza grupa zawodników w składzie: Remigiusz Lasoń, Dominik Droździk i Patryk Kuchczyński dotarła równo o godzinie 12:00. Chociaż początek akcji przewidziany był dokładnie w samo południe to już przy stoliku ankiety konieczne do rejestracji wypełniali pierwsi chętni. Początki nie były łatwe, bo niektórych z graczy trzeba było przekonywać, że samo wkłucie igły nie boli, a jej widok już na pewno nie jest bolesny. Udało się przełamać strach i zawodnicy pozowali do zdjęć razem z dawcami. Szczypiorniści szybko zainteresowali się krwiodawstwem i pracą, jaką wykonuje personel Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. Przesympatyczne panie chętnie odpowiadały na wszystkie pytania zawodników. Dwie godziny upłynęły szybko i na Plac Wolności zgłosiła się „druga zmiana”.
Drugie trio, czyli Łukasz Stodtko, Daniel Żółtak i Sasha Bushkov sprawiło się nie gorzej niż poprzednicy. Zawodnicy byli zadowoleni z przebiegu akcji i chętni, aby znów podjąć tę inicjatywę. - To była udana akcja, przyszło sporo osób. Na brak zainteresowania nie mogliśmy narzekać. Sądzę, że to był dobry pomysł i mam nadzieję, że to nie nas ostatni raz - powiedział po akcji Daniel Żółtak - Czuliśmy się tam świetnie. Sami ze względu na trening nie mogliśmy oddać krwi, ale staraliśmy się wspierać, tych którzy się na to zdecydowali. Cieszymy się, że mogliśmy pomóc. Warto takie akcje powtarzać. Szczęśliwie wszystko przebiegało spokojnie, bez niespodzianek i problemów - dodał.
Zawodnicy pokazali się z jak najlepszej strony, zbierając pochwały od załogi ambulansu. - W poniedziałek krew oddały 24 osoby. Jest to bardzo dobry wynik i myślę, że bardzo do tego przyczynili się zawodnicy NMC Powen Zabrze. Szczypiorniści pomogli nam tym samym ratować zdrowie i życie małych i dużych pacjentów. Gracze sprawdzili się znakomicie, namawiali potencjalnych dawców do oddania krwi, towarzyszyli im podczas tego całego procesu, zabawiali rozmową i tworzyli miłą atmosferę podczas całej akcji. Bardzo sympatyczni ludzie. Tak właśnie można zachęcić do oddawania krwi, łącząc zainteresowania, w tym przypadku pasję do sportu z pasją do ratowania życia - powiedział pan doktor Dominik Lewandowski.
Zgodnie z zapowiedziami pierwszych dziesięciu zainteresowanych uczestnictwem w meczu dawców otrzymało od klubu bilet na spotkanie z Chrobrym.
Drugie trio, czyli Łukasz Stodtko, Daniel Żółtak i Sasha Bushkov sprawiło się nie gorzej niż poprzednicy. Zawodnicy byli zadowoleni z przebiegu akcji i chętni, aby znów podjąć tę inicjatywę. - To była udana akcja, przyszło sporo osób. Na brak zainteresowania nie mogliśmy narzekać. Sądzę, że to był dobry pomysł i mam nadzieję, że to nie nas ostatni raz - powiedział po akcji Daniel Żółtak - Czuliśmy się tam świetnie. Sami ze względu na trening nie mogliśmy oddać krwi, ale staraliśmy się wspierać, tych którzy się na to zdecydowali. Cieszymy się, że mogliśmy pomóc. Warto takie akcje powtarzać. Szczęśliwie wszystko przebiegało spokojnie, bez niespodzianek i problemów - dodał.
Zawodnicy pokazali się z jak najlepszej strony, zbierając pochwały od załogi ambulansu. - W poniedziałek krew oddały 24 osoby. Jest to bardzo dobry wynik i myślę, że bardzo do tego przyczynili się zawodnicy NMC Powen Zabrze. Szczypiorniści pomogli nam tym samym ratować zdrowie i życie małych i dużych pacjentów. Gracze sprawdzili się znakomicie, namawiali potencjalnych dawców do oddania krwi, towarzyszyli im podczas tego całego procesu, zabawiali rozmową i tworzyli miłą atmosferę podczas całej akcji. Bardzo sympatyczni ludzie. Tak właśnie można zachęcić do oddawania krwi, łącząc zainteresowania, w tym przypadku pasję do sportu z pasją do ratowania życia - powiedział pan doktor Dominik Lewandowski.
Zgodnie z zapowiedziami pierwszych dziesięciu zainteresowanych uczestnictwem w meczu dawców otrzymało od klubu bilet na spotkanie z Chrobrym.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych