Pierwszy poważny sprawdzian przed Ligą Mistrzów wypadł pozytywnie
26.07.2009
Dla piłkarek Unii Racibórz był to pierwszy poważny sprawdzian w czasie przygotowań do nowego sezonu oraz występami w Lidze Mistrzów. - Przeciwnik zdecydowanie wyżej notowany, ale zagraliśmy bardzo mądrze - cieszył się szkoleniowiec, gdyż jego podopieczne gładko pokonały Slavię Praga. - Nie przesadzajmy, aż tak łatwo nie było - uśmiechał się Trawiński. - Przez pierwsze minuty myślałem, że nas rozniosą. Po wielkim szturmie rywalek doszliśmy jednak do głosu, którego nie oddaliśmy już do ostatniego gwizdka.
Mimo że Czeszki, to zdecydowanie lepsza drużyna, trener "Unitek” nie bał się zamieszać w składzie. Między słupkami od pierwszych minut zabrakło nominalnie podstawowej bramkarki - Antończyk -, a blokiem defensywnym kierowała przesiadująca częściej na ławce rezerwowych, Darda. - Aby walczyć o najwyższe cele, potrzeba nam 22-osobowej wyrównanej kadry. Każda zawodniczka musi mieć świadomość, że może pojawić się na boisku i będzie spoczywała na niej ogromna odpowiedzialność. Dlatego wszystkie powinny być na to przygotowane - tłumaczy trener.
Z pewnością gotowa jest pozyskana tego lata, Żelazko. - Widać, że szybko wkomponuje się w zespół i nasz styl gry - przyznaje szef Unii. Dla jednej z najlepszych napastniczek w kraju był to debiut w barwach raciborzanek i od razu skuteczny. 26-latka wpisała się bowiem na listę strzelców bardzo ładnym, technicznym strzałem z 35 metrów i za swoją grę zebrała pochwały od szkoleniowca, który wyróżnił także postawę: Winczo, Mańczyńskiej i Kasperskiej.
- Wygrana jest dobrym prognostykiem przed Ligą Mistrzów, bo mecz pokazał, że nie stoimy na straconej pozycji z lepszym przeciwnikiem. Z pewnością będą zespoły poza naszym zasięgiem i nie ma co się oszukiwać, ale z częścią możemy powalczyć jak równy z równym - zakończył Trawiński.
Mimo że Czeszki, to zdecydowanie lepsza drużyna, trener "Unitek” nie bał się zamieszać w składzie. Między słupkami od pierwszych minut zabrakło nominalnie podstawowej bramkarki - Antończyk -, a blokiem defensywnym kierowała przesiadująca częściej na ławce rezerwowych, Darda. - Aby walczyć o najwyższe cele, potrzeba nam 22-osobowej wyrównanej kadry. Każda zawodniczka musi mieć świadomość, że może pojawić się na boisku i będzie spoczywała na niej ogromna odpowiedzialność. Dlatego wszystkie powinny być na to przygotowane - tłumaczy trener.
Z pewnością gotowa jest pozyskana tego lata, Żelazko. - Widać, że szybko wkomponuje się w zespół i nasz styl gry - przyznaje szef Unii. Dla jednej z najlepszych napastniczek w kraju był to debiut w barwach raciborzanek i od razu skuteczny. 26-latka wpisała się bowiem na listę strzelców bardzo ładnym, technicznym strzałem z 35 metrów i za swoją grę zebrała pochwały od szkoleniowca, który wyróżnił także postawę: Winczo, Mańczyńskiej i Kasperskiej.
- Wygrana jest dobrym prognostykiem przed Ligą Mistrzów, bo mecz pokazał, że nie stoimy na straconej pozycji z lepszym przeciwnikiem. Z pewnością będą zespoły poza naszym zasięgiem i nie ma co się oszukiwać, ale z częścią możemy powalczyć jak równy z równym - zakończył Trawiński.
Polecane
Ekstraliga Kobiet
Przeczytaj również
25.03.2015
25.03.2015
Dwie kadrowiczki zagrają w święta
24.03.2015
24.03.2015
VIDEO: Mitech pewny i bramkostrzelny