Piąte z rzędu zwycięstwo Ruchu. "Niebieskie" coraz bliższe utrzymania
29.03.2009
Jedynie początek spotkania w Słupsku był wyrównany. Chorzowianki nie wykorzystały kilku sytuacji, co spowodowało, że miejscowi kibice mieli jeszcze nadzieje na korzystny wynik. Od 10 minuty "Niebieskie" jednak poprawiły skuteczność i "odjechały" rywalkom na 9 bramek. - Jeszcze na początku drugiej odsłony przewaga zmalała do sześciu trafień. Brakło nam chyba mobilizacji, jednak potem było już bardzo dobrze - wspomina szkoleniowiec.
Ruch w Słupsku zagrał dobrze w każdym elemencie, jednak w porównaniu do poprzednich spotkań największy postęp widoczny jest w defensywie. - Nawet fani gospodarzy zauważyli, że jesteśmy mocni w obronie. Faktycznie na to kładę duży nacisk i przynosi to efekt - przyznaje Księżyk. Inny plus jest taki, że zawodniczki, które wcześniej u trenera Michalskiego nie grały wcale, bądź mało, obecnie wnoszą wiele dobrego do gry drużyny.
Marlena Lesik, Natalia Lanuszny, Magdalena Wawrzyńczyk, Kamila Rzeszutek - te szczypiornistki pod wodzą nowego trenera grają zdecydowanie lepiej, co przekłada się na wyniki. - Ważne jest psychiczne nastawienie każdej zawodniczki. Pozbyły się one takiej blokady rzutowej. No i przede wszystkim potrzebowały więcej gry - wyjawia tajemnice niespodziewanej metamorfozy u swoich podopiecznych młody opiekun Ruchu.
Chorzowianki są coraz bliższe utrzymania w ekstraklasie nawet bez konieczności gry w barażach, jednak do zakończenia zmagań pozostały jeszcze trzy kolejki.Teoretycznie wszystko jeszcze się może zdarzyć. - Nic jeszcze nie jest pewne. My założyliśmy sobie, że chcemy w grupie o utrzymanie wywalczyć dwanaście punktów i tego się trzymamy. To nam zapewni byt - mówi trener Ruchu.
Ruch w Słupsku zagrał dobrze w każdym elemencie, jednak w porównaniu do poprzednich spotkań największy postęp widoczny jest w defensywie. - Nawet fani gospodarzy zauważyli, że jesteśmy mocni w obronie. Faktycznie na to kładę duży nacisk i przynosi to efekt - przyznaje Księżyk. Inny plus jest taki, że zawodniczki, które wcześniej u trenera Michalskiego nie grały wcale, bądź mało, obecnie wnoszą wiele dobrego do gry drużyny.
Marlena Lesik, Natalia Lanuszny, Magdalena Wawrzyńczyk, Kamila Rzeszutek - te szczypiornistki pod wodzą nowego trenera grają zdecydowanie lepiej, co przekłada się na wyniki. - Ważne jest psychiczne nastawienie każdej zawodniczki. Pozbyły się one takiej blokady rzutowej. No i przede wszystkim potrzebowały więcej gry - wyjawia tajemnice niespodziewanej metamorfozy u swoich podopiecznych młody opiekun Ruchu.
Chorzowianki są coraz bliższe utrzymania w ekstraklasie nawet bez konieczności gry w barażach, jednak do zakończenia zmagań pozostały jeszcze trzy kolejki.Teoretycznie wszystko jeszcze się może zdarzyć. - Nic jeszcze nie jest pewne. My założyliśmy sobie, że chcemy w grupie o utrzymanie wywalczyć dwanaście punktów i tego się trzymamy. To nam zapewni byt - mówi trener Ruchu.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych