- W Kwidzynie spędziłem szmat czasu. MMTS zmierza jednak raczej w odwrotnym kierunku niż Zabrze, dlatego nie mogłem dłużej tam zostać - o motywach przeprowadzki do Powen mówi Robert Orzechowski.
Nowy skrzydłowy NMC: Powen to obecnie najbardziej perspektywiczny klub!
03.04.2013
Robert Orzechowski to obecny reprezentant Polski i jeden z najskuteczniejszych zawodników ekstraklasy. Odchodząc z Kwidzyna miał sporo ofert. Zdecydował się jednak na Zabrze. Dlaczego?
- Po ofertach, jakie otrzymałem z zagranicy, opcja wyjazdu z kraju nie wchodziła w grę. Jeżeli chodzi o Polskę, to w tej chwili NMC Powen jest najbardziej perspektywicznym klubem, który chce się rozwijać na wzór Płocka czy Kielc i ma ambicję powalczyć nie tylko w lidze, ale i w europejskich pucharach. Po rozmowach z władzami klubu doszedłem do wniosku, że to dla mnie najlepszy wybór - opowiada skrzydłowy.
Orzechowski jest uniwersalnym zawodnikiem, który może występować zarówno na prawym rozegraniu, jak i na prawym skrzydle. Do Zabrza przychodzi jednak jako zawodnik, który pełnić ma tę pierwszą rolę.
- Po wstępnych ustaleniach mogę powiedzieć, że przychodzę do Zabrza w charakterze rozgrywającego. Mamy się uzupełniać z Mariuszem Jurasikiem i dawać sobie nawzajem odpocząć. Wiem, że przychodzę do zespołu, w którym jest bardzo dużo graczy leworęcznych, ale to dobrze. Dla mnie rywalizacja to zdrowa rzecz - uśmiecha się Orzechowski.
Zawodnik nie boi się rywalizacji o miejsce w składzie ze znajdującym się ostatnio w świetnej formie Jurasikiem. - "Józek" faktycznie, jest na fali... ale i ja na niej jestem!. Mam jedną z najwyższych średnich rzuconych bramek w Superlidze i to dla mnie jasne, że jeżeli ktoś chce mierzyć wysoko i być podstawowym zawodnikiem reprezentacji Polski, to musi się starać przegonić resztę - mówi wprost szczypiornista.
- Po ofertach, jakie otrzymałem z zagranicy, opcja wyjazdu z kraju nie wchodziła w grę. Jeżeli chodzi o Polskę, to w tej chwili NMC Powen jest najbardziej perspektywicznym klubem, który chce się rozwijać na wzór Płocka czy Kielc i ma ambicję powalczyć nie tylko w lidze, ale i w europejskich pucharach. Po rozmowach z władzami klubu doszedłem do wniosku, że to dla mnie najlepszy wybór - opowiada skrzydłowy.
Orzechowski jest uniwersalnym zawodnikiem, który może występować zarówno na prawym rozegraniu, jak i na prawym skrzydle. Do Zabrza przychodzi jednak jako zawodnik, który pełnić ma tę pierwszą rolę.
- Po wstępnych ustaleniach mogę powiedzieć, że przychodzę do Zabrza w charakterze rozgrywającego. Mamy się uzupełniać z Mariuszem Jurasikiem i dawać sobie nawzajem odpocząć. Wiem, że przychodzę do zespołu, w którym jest bardzo dużo graczy leworęcznych, ale to dobrze. Dla mnie rywalizacja to zdrowa rzecz - uśmiecha się Orzechowski.
Zawodnik nie boi się rywalizacji o miejsce w składzie ze znajdującym się ostatnio w świetnej formie Jurasikiem. - "Józek" faktycznie, jest na fali... ale i ja na niej jestem!. Mam jedną z najwyższych średnich rzuconych bramek w Superlidze i to dla mnie jasne, że jeżeli ktoś chce mierzyć wysoko i być podstawowym zawodnikiem reprezentacji Polski, to musi się starać przegonić resztę - mówi wprost szczypiornista.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych