NMC Powen - Politechnika 41-25. Zabrzanie nie mają sobie równych!

05.12.2010
Kompletem zwycięstw zakończyli pierwszą część sezonu zawodnicy NMC Powen Zabrze. Dziś rywale wyrównanym pojedynek byli z nimi w stanie toczyć tylko przez 20 minut...
Zanim zawodnicy przystąpili do ostatniego w bieżącym roku starcia, Bogdan Kmiecik, prezes klubu, wręczył nagrodę dla najlepszego zawodnika listopada. Po zsumowaniu głosów kibiców oddanych, w uruchamianej po każdym meczu rozegranym na zabrzańskim parkiecie, sondzie zwycięzcą okazał się - tak jak w poprzednim miesiącu - Adrian Niedośpiał.

Ale wróćmy do meczu... W pierwszych akcjach zaskakująco dobrze radzili sobie goście, którzy po ośmiu minutach gry, po bramce Pawła Przykuty, prowadzili już 5-2. Dwubramkową przewagę (10-8) udało się zabrzanom osiągnąć po kwadransie, a gdy w 22. minucie rzutem karnym zabrzańskiego bramkarza pokonał, najskuteczniejszy wśród przyjezdnych, Grzegorz Mroczek, skończyła się w miarę wyrównana walka. Na przerwę gospodarze schodzili już z siedmioma trafieniami przewagi.

Drugą odsłonę miejscowi rozpoczęli bardzo spokojnie. Bramka znakomicie dysponowanego Arkadiusza Kowalskiego zwiększyła dystans do dziewięciu oczek (25-16). Gościom co prawda udało się w przeciągu 60 sekund odrobić trzy punkty, ale tak jak nagle się przebudzili, tak nagle "usnęli". Tymczasem zabrzanie na dobre złapali swój rytm gry. Dobra passa gospodarzy trwała aż do 47. minuty. W tym czasie radomski bramkarz siedmiokrotnie musiał wyjmować piłkę ze swojej bramki. Swoje prywatne dorobki punktowe zwiększyli wówczas przede wszystkim Adrian Niedośpiał i Arek Kowalski. Na pięć minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego było już wiadomo, że nic nie odbierze NMC Powen zwycięstwa. Po bramce Dariusza Mogielnickiego lokalna drużyna prowadziła już 39-23.
źródło: handball.dt.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również