NMC Powen pokonało trenera, który wprowadził zabrzan do superligi

15.10.2012
Ostatnie spotkania NMC Powen Zabrze z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski są niezwykle wyrównane. Na początku roku padł remis, a w sobotę górą - jednym punktem - był nasz zespół.
W styczniu Piotrkowianin, już z Krzysztofem Przybylskim w roli trenera, przyjechał na II Noworoczny Turniej Piłki Ręcznej. Goście z Piotrkowa Trybunalskiego zajęli drugie miejsce, ustępując gospodarzom jedynie bilansem bramkowym. W bezpośrednim starciu padł remis. Teraz, już w pojedynku ligowym, jednym trafieniem wygrali zabrzanie.

Podopieczni Bogdana Zajączkowskiego mieli przewagę, ale nie potrafili odskoczyć rywalowi na bezpieczną odległość. Na kilka sekund przed końcową syreną decydujący punkt zdobył Łukasz Stodtko. Dzięki temu NMC Powen wygrało (23-22) pierwszy raz na wyjeździe w obecnych rozgrywkach.

-  W meczu nie szło nam tak, jakbyśmy tego chcieli. Przyzwoicie zagraliśmy w defensywie, za to kiepsko w ataku. Mimo tego zawalczyliśmy i sądzę, że remis byłby sprawiedliwym wynikiem. Zabrakło nam doświadczenia, goniliśmy rywali i udało nam się doprowadzić do wyrównania. Świetnie dysponowany był jednak Stodtko. Szkoda, ale cóż, wygrał lepszy - przyznał Przybylski.

Zabrzanie grali twardo w obronie. Odbiło się to na upomnieniach - zawodnicy ze Śląska złapali łącznie 18 minut kar. - NMC Powen zagrało mocno w obronie, czasem nawet brutalnie. Sędziowie momentami sobie nie radzili z opanowaniem sytuacji. Było sporo rzutów na kontakcie, nawet ataki na twarz. Zaowocowało to dużo większą ilością kar, ale widać opłaciło się to - skomentował trener Piotrkowianina, który w przeszłości pracował w Zabrzu.

Przybylski wprowadził zespół do superligi. W najwyższej klasie rozgrywkowej drużyny jednak nie poprowadził i przeniósł się do Piotrkowianina, z którym również wywalczył awans. - Jeśli chodzi o zabrzański klub to nie wracam do przeszłości. To już historia. Teraz chcieliśmy wygrać i zdobyć ważne dla nas punkty - powiedział po sobotnim meczu.
źródło: NMC Powen Zabrze / SportSlaski.pl

Przeczytaj również