NMC Powen po zapłaceniu frycowego odbije się od dna?

25.09.2009
- Jeśli chcemy udowodnić, że jesteśmy warci ekstraklasy, spotkanie z AZS-em musimy wygrać - tłumaczy Michał Szolc, rozgrywający NMC Powen przed konfrontacją z gdańszczanami.
Szczypiorniści NMC Powen w dalszym ciągu czekają, aż na ich koncie w ligowej tabeli pojawi się inna cyfra niż "0". Znakomita ku temu okazja nadarza się już dziś. Zabrzanie na własnym parkiecie podejmą bowiem AZS AWFiS Gdańsk, który także nie miał jeszcze w tym sezonie powodów do zadowolenia. - Mecz z drużyną o podobnej klasie graliśmy z Nielbą Wągrowiec. Niestety nie sprostaliśmy zadaniu. Jednak jeśli chcemy udowodnić, że jesteśmy warci ekstraklasy, spotkanie z AZS-em musimy wygrać - zaznacza Michał Szolc, rozgrywający zabrzan.

- Co prawda nie zakopujemy swoich szans na początku ligi, ale przegrywając dzisiejszy pojedynek, postawimy się w bardzo trudnej sytuacji - kręci głową 32-latek.

Debiut w hali "Pogoń" zawodnikom beniaminka nie wyszedł. Tym razem ma być inaczej. - Tamtą porażkę można chyba zrzucić na brak doświadczenia. W Płocku również wygrywaliśmy dwiema bramkami i także zaprzepaściliśmy swoją szansę na korzystny wynik. Być może musieliśmy w najwyższej klasie rozgrywkowej zapłacić frycowe? - zastanawia się Szolc. - Mam nadzieję, że po trzech porażkach zainkasujemy wreszcie komplet "oczek".

NMC Powen Zabrze - AZS AWFiS Gdańsk
sobota, 18:00
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również