"Nie zamierzamy przedłużać zabawy, po co fundować sobie nerwówkę?"

15.04.2014
Szczypiorniści Górnika Zabrze jutro rozpoczną decydującą walkę o medal mistrzostw Polski. Sztab szkoleniowy zespołu ma komfortową sytuację - wszyscy poza Michałem Bednarczykiem są zdrowi.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Bednarczyk, jak już informowaliśmy, ma problemy z krążeniem. Niedawno do treningów na pełnych obrotach wrócili Robert Orzechowski i Sebastian Suchowicz. - Trener ma w czym wybierać, to na pewno nasz wielki atut w tej chwili. Chcemy zakończyć tę rywalizację w dwóch meczach, mamy sobie coś do udowodnienia. Nie zamierzamy przedłużać zabawy do trzeciej potyczki, po co fundować sobie nerwówkę? - jasno stawia sprawę przed meczem z Chrobrym Głogów Łukasz Stodtko.

Zabrzanie są zdecydowanymi faworytami jutrzejszego meczu. W rundzie zasadniczej Górnik dwukrotnie pokonał Chrobrego. To między innymi te zwycięstwa zaowocowały trzecią pozycją w tabeli. - Jak gram w Zabrzu, to takiego handicapu przed play-offami nie pamiętam. W dodatku całą przerwę poświęciliśmy na szlifowanie formy i przygotowywanie się pod kątem Głogowa. W poprzednim tygodniu trener zafundował nam cięższy trening, teraz przerabiamy rywali pod kątem taktyki. W tym sezonie dwa razy bardzo pewnie pokonaliśmy Chrobrego i liczę, że czekają nas kolejne potyczki ze szczęśliwym zakończeniem - mówi rozgrywający "Trójkolorowych".
źródło: handballzabrze.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również