Nasze dziewczyny walczą dziś o mistrzostwo bez reprezentantki
28.03.2009
Po zimowej pauzie w rozgrywkach piłkarki Unii wznawiają marsz po pierwsze w historii klubu mistrzostwo. W przerwie między rundami podopieczne Remigiusza Trawińskiego ciężko pracowały, aby w maju osiągnąć cel postawiony przed sezonem. - Mieliśmy dwa zgrupowania. Jedno w górach, drugie nad morzem. Rozegraliśmy w sumie kilkanaście meczów - wylicza Trawiński, prezes a zarazem trener.
Szeroka paleta sparingpartnerów pozwoliła na wyłapanie wszelkich mankamentów. - Szczególnie wartościowe były pojedynki we Wiedniu (USC Landhaus) i Berlinie (Union). Przeciwnicy z wysokiej półki, dlatego konfrontacja z nimi wiele nas nauczyła - potwierdza trener.
Niestety, kontuzji nabawiła się jedna z kluczowych zawodniczek, Marta Stobba. - Naciągnęła więzadła poboczne kolana. Na szczęście badania wykazały, że uraz nie jest aż tak poważny i za około dwa tygodnie powinna wrócić do gry - wyjaśnia Trawiński.
W sobotnim spotkaniu w miejsce Stobby wystąpi pozyskana tej zimy Ukrainka, Olga Seyrowa. - W dotychczasowych grach kontrolnych prezentowała się dobrze. Powoli widać, że nawiązuje coraz lepszy kontakt z dziewczynami i powinna wnieść sporo do drużyny - cieszy się prezes.
Pierwsze mecze po dłuższej przerwie są wielką niewiadomą. AZS ma przewagę, gdyż tydzień temu walczył już o punkty i wygrał w Częstochowie. Unia z powodu złych warunków atmosferycznych musiała pauzować. - Ubolewam nad tym, że nie mogliśmy zagrać w Białej Podlaskiej. Inaczej gra się o punkty, a inaczej o "pietruszkę”, dlatego sparing z Żyliną nie do końca był dobrym przetarciem - mówi zmartwiony szkoleniowiec.
- Umiejętności obu zespołów są takie same. O wyniku zadecyduje motoryczne oraz mentalne przygotowanie - zauważa Trawiński.
[b]Unia Racibórz - AZS Wrocław[/b]
sobota, godz. 16:00
Szeroka paleta sparingpartnerów pozwoliła na wyłapanie wszelkich mankamentów. - Szczególnie wartościowe były pojedynki we Wiedniu (USC Landhaus) i Berlinie (Union). Przeciwnicy z wysokiej półki, dlatego konfrontacja z nimi wiele nas nauczyła - potwierdza trener.
Niestety, kontuzji nabawiła się jedna z kluczowych zawodniczek, Marta Stobba. - Naciągnęła więzadła poboczne kolana. Na szczęście badania wykazały, że uraz nie jest aż tak poważny i za około dwa tygodnie powinna wrócić do gry - wyjaśnia Trawiński.
W sobotnim spotkaniu w miejsce Stobby wystąpi pozyskana tej zimy Ukrainka, Olga Seyrowa. - W dotychczasowych grach kontrolnych prezentowała się dobrze. Powoli widać, że nawiązuje coraz lepszy kontakt z dziewczynami i powinna wnieść sporo do drużyny - cieszy się prezes.
Pierwsze mecze po dłuższej przerwie są wielką niewiadomą. AZS ma przewagę, gdyż tydzień temu walczył już o punkty i wygrał w Częstochowie. Unia z powodu złych warunków atmosferycznych musiała pauzować. - Ubolewam nad tym, że nie mogliśmy zagrać w Białej Podlaskiej. Inaczej gra się o punkty, a inaczej o "pietruszkę”, dlatego sparing z Żyliną nie do końca był dobrym przetarciem - mówi zmartwiony szkoleniowiec.
- Umiejętności obu zespołów są takie same. O wyniku zadecyduje motoryczne oraz mentalne przygotowanie - zauważa Trawiński.
[b]Unia Racibórz - AZS Wrocław[/b]
sobota, godz. 16:00
Polecane
Ekstraliga Kobiet
Przeczytaj również
25.03.2015
25.03.2015
Dwie kadrowiczki zagrają w święta
24.03.2015
24.03.2015
VIDEO: Mitech pewny i bramkostrzelny