Na strachu się skończyło. Uraz Piotra Adamczaka nie jest groźny
13.04.2013
- Już od kilku treningów ruszałem się tak trochę na pół gwizdka, aż w końcu postanowiłem skonsultować moją dolegliwość z lekarzem. Na szczęście okazało się, że to nic poważnego, skończyło się na maściach i kilku dniach przerwy - wyjaśnia zawodnik, który niedługo ma wrócić do treningów. Na spotkania z Azotami Puławy ma już być gotowy do gry.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych