Mariusz Jurasik zadebiutuje dziś przed zabrzańską publicznością?
16.12.2012
- Przegraliśmy w bieżącym sezonie mecz wyjazdowy z Azotami. Ale przed rokiem u nas udawało nam się tę ekipę pokonywać. Musimy w niedzielę być skoncentrowali i zagrać to co chcemy zagrać. Wtedy możemy wygrać, natomiast jeśli puławianie narzucą nam swój styl gry może być różnie - powiedział rozgrywający NMC Powen Zabrze, Grzegorz Garbacz.
W tym sezonie w Puławach górą byli gospodarze. - W pierwszej rundzie przegraliśmy w ostatnich minutach aż siedmioma bramkami. Na dziesięć minut przed końcem przegrywaliśmy 3-4 bramkami. I mogliśmy przegrać 2-3 trafieniami, co nie byłoby takim złym wynikiem. Chcieliśmy w końcówce szybko rzucić bramki i to się zemściło, rywale nas skontrowali. Teraz czekamy na rewanż. Jeśli uda nam się wygrać w niedzielę to fakt będzie można powiedzieć, że jesteśmy na fali - dodał Garbacz.
Póki co, puławianie zajmują w PGNiG Superlidze bardzo wysokie trzecie miejsce. - Azoty zaskoczyły mnie, że są tak wysoko po pierwszej rundzie. Dotąd puławianie przegrali tylko dwa mecze. Dla mnie to pozytywne objawienie tego sezonu. Ekipa z Puław zawsze była w czołówce, w granicach miejsc 4-6, ale tak wysoka lokata to zaskoczenie na plus. Musimy tym bardziej skupić się w niedzielę na sobie, wygrać i zmniejszyć dystans w tabeli do zespołów, które są wyżej notowane - zakończył Grzegorz Garbacz.
W tym sezonie w Puławach górą byli gospodarze. - W pierwszej rundzie przegraliśmy w ostatnich minutach aż siedmioma bramkami. Na dziesięć minut przed końcem przegrywaliśmy 3-4 bramkami. I mogliśmy przegrać 2-3 trafieniami, co nie byłoby takim złym wynikiem. Chcieliśmy w końcówce szybko rzucić bramki i to się zemściło, rywale nas skontrowali. Teraz czekamy na rewanż. Jeśli uda nam się wygrać w niedzielę to fakt będzie można powiedzieć, że jesteśmy na fali - dodał Garbacz.
Póki co, puławianie zajmują w PGNiG Superlidze bardzo wysokie trzecie miejsce. - Azoty zaskoczyły mnie, że są tak wysoko po pierwszej rundzie. Dotąd puławianie przegrali tylko dwa mecze. Dla mnie to pozytywne objawienie tego sezonu. Ekipa z Puław zawsze była w czołówce, w granicach miejsc 4-6, ale tak wysoka lokata to zaskoczenie na plus. Musimy tym bardziej skupić się w niedzielę na sobie, wygrać i zmniejszyć dystans w tabeli do zespołów, które są wyżej notowane - zakończył Grzegorz Garbacz.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych