Krzysztof Przybylski: W superlidze są zespoły w naszym zasięgu

29.03.2011
Dzięki wygranej z Olimpią Piekary Śląskie zawodnicy NMC Powen Zabrze mają już zapewniony awans do superligi. - Rozmawiamy z zawodnikami, którzy mogliby nas wzmocnić - mówi trener zespołu.
Na jakie pozycje szukani są nowi zawodnicy? - Prawe rozegranie oraz bramkarz - wyjaśnia szkoleniowiec Krzysztof Przybylski. - Chciałbym, żeby Czarek Winkler skupił się na treningach z dwoma pierwszymi bramkarzami i był tym trzecim zabezpieczeniem - argumentuje trener.

Do końca sezonu pozostały jeszcze cztery kolejki, ale już można powoli oceniać zespół. Zauważalna jest różnica w grze drużyny w rundzie rewanżowej, w której przydarzyła się porażka z Bochnią. Zabrzanie nie dominowali nad rywalami tak, jak w pierwszej części sezonu. - Może dopadło nas zmęczenie. Trenujemy bez praktycznie żadnej przerwy. Większość zawodników normalnie pracuje na co dzień. Niektórym urodziły się też dzieci. Stąd może ich słabsza postawa - zastanawia się Przybylski.

Czy w Zabrzu nie obawiają się powtórki z przeszłości, kiedy to zespół awansował, by po roku spaść do I ligi? - Drużyny GSPR-u Gorzów i Piotrkowianina są w naszym zasięgu. Co nie znaczy, że w następnych rozgrywkach będzie podobnie - mówi trener. - Sparing z Vive Kielce nie jest miarodajny (22-40) bo kielczanie to zespół z innej bajki - dodaje.
źródło: SPORT

Przeczytaj również