Klaudiusz Sevković zapowiada zmiany. "Na parkiecie nie widać ambicji"

05.03.2013
Miała być walka o medale, jest już prawie pewny bój o utrzymanie. Ten sezon zawodniczki Ruchu Chorzów mogą spisać na straty. - Po sezonie czeka nas gruntowna przebudowa zespołu - zapowiada prezes.
Co musi się zdarzyć, by Ruch awansował do fazy play-off? "Niebieskie" muszą pokonać KSS Kielce minimum dwoma bramkami, a także wygrać z trzecim w tabeli Zagłębiem Lubin. Oprócz tego, Olimpia-Beskid Nowy Sącz, Start Elbląg i KSS nie mogą zdobyć choćby punktu.

Takim obrotem spraw mocno rozczarowany jest Klaudiusz Sevković, prezes klubu. - Z roku na rok robiliśmy krok w przód. Ambicje były wysokie, bo przecież mamy najsilniejszy skład od 10 lat. Dopóki matematyczne szanse są, wierzymy, ale mamy świadomość, że będzie bardzo trudno - komentuje.

Działacz przyznaje, że nie wie dlaczego ten sezon jest taki słaby. Zarząd Ruchu robi wszystko, by drużynie niczego nie brakowało. - Jak trzeba, to i "ptasie mleczko" załatwimy. A jak dochodzi do meczu, część zawodniczek przechodzi obok niego. Brakuje profesjonalnego podejścia do obowiązków. Tuż po porażce z Olimpią grały rezerwy. Nawet tam było widać większą ambicję i walkę - mówi Sevković.

- Po sezonie czeka nas gruntowna przebudowa zespołu. Kto zawiódł, musi się liczyć z tym, że mu podziękujemy. Zapewniam, że latem faktycznie się wzmocnimy i z nowymi celami przystąpimy do nowego sezonu - deklaruje prezes.
źródło: SPORT

Przeczytaj również