Klaudiusz Sevković: Korona znajduje się w naszym posiadaniu!
11.01.2010
Jeszcze w przerwie zawodów wydawało się, że nic nie jest już w stanie odebrać Ruchowi zwycięstwa. Rudzianki w drugiej części pokazały jednak charakter... - I z każdą minutą nasza przewaga topniała. Zaczynało się robić nerwowo. Choć derby rządzą się swoimi prawami, to właśnie Zgoda była faworytem pojedynku - zaznacza Klaudiusz Sevković, prezes chorzowianek.
Przeczytaj relację z meczu Ruch - Zgoda-28-27 >
- Od kilku lat nie mieliśmy sposobu na pokonanie zespołu z Rudy Śląskiej, dlatego tym większa jest nasza radość. Przynajmniej do następnego meczu korona znajduje się w naszym posiadaniu i to "Niebieskie" są najlepsze na Śląsku! - uśmiecha się "sternik" Ruchu, który - podobnie jak wszyscy obserwatorzy sobotniego spotkania - był pod wrażeniem ilości widzów i dopingu miejscowych sympatyków handballu. - Widać, że Chorzów potrzebuje piłki ręcznej. Tak wypełniona hala po raz ostatni była przecież na meczach reprezentacji - przypomina Sevković.
Gospodynie aktualnie sąsiadują ze swoimi rywalkami zza miedzy i niespodziewanie plasują się na wysokim, piątym miejscu. - Taka sytuacja może zaskakiwać, bo przed inauguracją sezonu założyliśmy przede wszystkim wejście do play-offów, czyli znalezienie się w czołowej ósemce. Nikt nie oczekiwał, że będzie nam szło aż tak dobrze. Jesteśmy czarnym koniem ligi i chcielibyśmy na dłużej zadomowić się w czołówce ekstraklasy - dodaje prezes chorzowianek.
Przeczytaj relację z meczu Ruch - Zgoda-28-27 >
- Od kilku lat nie mieliśmy sposobu na pokonanie zespołu z Rudy Śląskiej, dlatego tym większa jest nasza radość. Przynajmniej do następnego meczu korona znajduje się w naszym posiadaniu i to "Niebieskie" są najlepsze na Śląsku! - uśmiecha się "sternik" Ruchu, który - podobnie jak wszyscy obserwatorzy sobotniego spotkania - był pod wrażeniem ilości widzów i dopingu miejscowych sympatyków handballu. - Widać, że Chorzów potrzebuje piłki ręcznej. Tak wypełniona hala po raz ostatni była przecież na meczach reprezentacji - przypomina Sevković.
Gospodynie aktualnie sąsiadują ze swoimi rywalkami zza miedzy i niespodziewanie plasują się na wysokim, piątym miejscu. - Taka sytuacja może zaskakiwać, bo przed inauguracją sezonu założyliśmy przede wszystkim wejście do play-offów, czyli znalezienie się w czołowej ósemce. Nikt nie oczekiwał, że będzie nam szło aż tak dobrze. Jesteśmy czarnym koniem ligi i chcielibyśmy na dłużej zadomowić się w czołówce ekstraklasy - dodaje prezes chorzowianek.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych