Jurij Gromyko: "Cztery bramki to nie jest dużo."

13.10.2014
Górnik Zabrze przegrał na wyjeździe z drużyną SKA Mińsk 30:34 w 2 rundzie Pucharu EHF. W rewanżu przed własną publicznością muszą odrobić cztery bramki.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Bardzo ciężkie spotkanie za piłkarzami Górnika. Przegrali oni swój pierwszy mecz tej jesieni, a co gorsza nie potrafili się zbliżyć do rywali choćby na dwa punkty. To jest jednak dwumecz i zabrzanie nie tracą wiary w awans. - "W pewnym momencie przegrywaliśmy już siedmioma bramkami, dlatego musimy się cieszyć, że nieco odrobiliśmy straty. Cztery bramki na minusie to nie jest dużo. Myślę, że u siebie zagramy zdecydowanie lepiej i wyjdziemy z tego dwumeczu zwycięsko" - powiedział po meczu obrotowy Górnika, Jurij Gromyko.

Przyczyn porażki swoich podopiecznych szukał po meczu Patrik Liljestrand. - "Zaczęliśmy bardzo źle, nie szła nam gra w defensywie, a bramkarze też nie bronili na zbyt wysokim procencie. Poprosiłem więc o przerwę. Nie wydaje mi się, aby chłopaki ulegli presji czy nerwom. Mińsk nas niczym nie zaskoczył. Po prostu popełniliśmy zbyt wiele prostych błędów".
Spotkanie rewanżowe odbędzie się w sobotę o godzinie 18.00.
źródło: Sport

Przeczytaj również