Jesienią był wstyd, jak będzie teraz? "Trzeba pokazać, gdzie ich miejsce!"

01.03.2013
Najbliższy rywal NMC Powen Zabrze, Czuwaj Przemyśl, ma tylko jedną wygraną w tym sezonie na koncie. Miała ona miejsce... w starciu z naszym zespołem. - Jest mi absolutnie wstyd za to - mówi Cezary Winkler.
Od tamtego meczu zabrzanie zdecydowanie poprawili grę. Przed tygodniem zdecydowanie pokonali Piotrkowianina Piotrków Trybunalski, a w środę nie dali plamy w starciu z Wisłą. - Rzuciliśmy w Płocku 29 bramek, wypracowaliśmy sobie kilka sytuacji sam na sam i rzutów karnych, więc nasza ofensywa musiała dobrze funkcjonować. W dodatku ligowi rywale muszą czuć respekt przed Mariuszem Jurasikiem. Dawno nie widziałem, by zespół z Płocka krył kogoś indywidualnie, a w tym meczu "Józka" pilnował Adam Wiśniewski. Coraz lepiej funkcjonuje lewa strona rozegrania. Dzięki temu możemy równomiernie rozkładać akcenty w ataku - mówi trener Cezary Winkler.

- Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że jest mi absolutnie wstyd za tamtą porażkę w Przemyślu. Taka wpadka w ogóle nie powinna nam się przydarzyć - podkreśla Winkler. Być może w jutrzejszym spotkaniu na parkiecie pojawi się Remigiusz Lasoń, który już wyleczył kontuzję ręki. Jeśli zagra, będzie pewnie podwójnie zmotywowany, by pokazać się z jak najlepszej strony. Zresztą - do tego spotkania zabrzan nie trzeba specjalnie motywować - Trzeba pokazać ekipie z Przemyśla, gdzie ich miejsce! - mówią szczypiorniści.
źródło: NMC Powen Zabrze

Przeczytaj również