Intensywne przygotowania zabrzan do sezonu
30.07.2009
Piłkarze ręczni NMC Powen od czwartku przebywają na zgrupowaniu w Brennej. - Pracujemy głównie nad wytrzymałością i siłą. Póki co, jestem bardzo zadowolony, bo odpukać, nikt nie narzeka na urazy i wszyscy pracują na pełnych obrotach - z zadowoleniem przyznaje Robert Nowakowski, szkoleniowiec zabrzan. Obóz treningowy potrwa do 1 sierpnia. A na 5 sierpnia zaplanowano pierwszą grę sparingową. W cyklu przygotowawczym beniaminek ekstraklasy ma zagrać m.in. ze Śląskiem Wrocław i Piotrcovią Piotrków Trybunalski.
Do Brennej udali się wszyscy zawodnicy z wyjątkiem Łukasza Szlingera i Aleksandra Kryszenia, który zmaga się z urazem piszczela. Na zgrupowaniu nie pojawił się zapowiadany Białorusin. - Nie rezygnujemy z niego. Ma się pojawić w Zabrzu, kiedy wrócimy z obozu. jesteśmy nim nadal zainteresowani, jednak musimy go obejrzeć i dopiero wówczas zadecydujemy o jego przydatności do zespołu. Póki co jest za wcześnie, by cokolwiek rozstrzygnąć - mówi Nowakowski. Ów piłkarz ręczny to zawodnik występujący na prawym rozegraniu, czyli operujący lewą ręką. Można więc powiedzieć, że jest to brakujące ogniwo w zespole NMC Powenu.
Więcej przeczytaj w naszym materiale: W Zabrzu do pełni szczęścia brakuje "lewej ręki">
Sporo mówiło się o tym, że kadra zabrzan zostanie po okresie kilku tygodni uszczuplona. - Nie chcemy z nikogo definitywnie rezygnować. Nadal wszyscy będą z nami trenować, a przy okazji występować na parkietach I ligi, dokąd niektórzy zostaną wypożyczeni - twierdzi szkoleniowiec zabrzan.
Do Brennej udali się wszyscy zawodnicy z wyjątkiem Łukasza Szlingera i Aleksandra Kryszenia, który zmaga się z urazem piszczela. Na zgrupowaniu nie pojawił się zapowiadany Białorusin. - Nie rezygnujemy z niego. Ma się pojawić w Zabrzu, kiedy wrócimy z obozu. jesteśmy nim nadal zainteresowani, jednak musimy go obejrzeć i dopiero wówczas zadecydujemy o jego przydatności do zespołu. Póki co jest za wcześnie, by cokolwiek rozstrzygnąć - mówi Nowakowski. Ów piłkarz ręczny to zawodnik występujący na prawym rozegraniu, czyli operujący lewą ręką. Można więc powiedzieć, że jest to brakujące ogniwo w zespole NMC Powenu.
Więcej przeczytaj w naszym materiale: W Zabrzu do pełni szczęścia brakuje "lewej ręki">
Sporo mówiło się o tym, że kadra zabrzan zostanie po okresie kilku tygodni uszczuplona. - Nie chcemy z nikogo definitywnie rezygnować. Nadal wszyscy będą z nami trenować, a przy okazji występować na parkietach I ligi, dokąd niektórzy zostaną wypożyczeni - twierdzi szkoleniowiec zabrzan.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych