Hit dla NMC POWEN. Zabrzanie mogą już myśleć o ekstraklasie

16.03.2009
W meczu na I-ligowym szczycie dotychczasowy wicelider, Olimpia Piekary Śląskie, przegrał z liderem z Zabrza. NMC POWEN powiększył tym samym przewagę nad grupą pościgową i może już powoli świętować awans do elity.
Spotkanie w Piekarach Śląskich było bardzo wyrównane. Przez cały mecz żadna z drużyn nie potrafiła wyjść na większe niż dwubramkowe prowadzenie. Nie brakowało ostrej walki, a sędziowie często odsyłali zawodników na ławkę kar. Zabrzanie grali dobrze skrzydłami, jednak trener Robert Nowakowski nie do końca był zadowolony z występu Kryszenia. - Zdobył pięć bramek, ale, gdy graliśmy w osłabieniu, często dostawał wskazówki, których nie wykonywał. O to mam do niego pretensje - wyjaśniał opiekun gości.

W ekipie Olimpii najskuteczniejszy był Smolin, ale on przede wszystkim skutecznie wykonywał rzuty karne. Tak dobrze nie radził sobie już na lewym skrzydle. - To było nasze założenie taktyczne - wyłączyć lewą stronę Olimpii - zdradził Michał Szolc. W ostatnich minutach powody do radości mieli kibice gospodarzy, którzy prowadzili różnicą dwóch goli. Skutecznym finiszem zaimponowali jednak zabrzanie. - Chwała drużynie za walkę do końca. Doprowadziliśmy do remisu i jeszcze wygraliśmy. To z pewnością będzie w przyszłości procentować - z uznaniem mówił trener zwycięzców, którzy powoli mogą już przyjmować gratulacje za zwycięstwo w grupie B I ligi.
 
NMC POWEN Zabrze ma bowiem sześć punktów przewagi nad wiceliderem, podczas gdy do końca sezonu pozostało jeszcze tylko sześć spotkań. Za tydzień natomiast obecny wicelider, Zawadzkie, zagra z zajmującą 3. lokatę Olimpią. - Mamy bardzo komfortową sytuację, a jedna nasza wpadka nic tu nie zmieni. Gramy jednak dla naszych kibiców i będziemy chcieli wygrywać do końca sezonu - zakończył Michał Szolc.
autor: DAN

Przeczytaj również