Górnik - Wisła 32-36. Zabrzanie powalczą o brązowy medal
08.05.2014
Po dwóch porażkach w Płocku, Górnik Zabrze musiał dzisiaj wygrać, jeśli myślał o awansie do finału. Pierwsza połowa udowodniła, że "Trójkolorowi" mieli zamiar zagrać na nosie Wiśle bowiem przez większą część gry przed przerwą to gospodarze byli na prowadzeniu. Duża w tym zasługa Sebastiana Suchowicza, który raz za razem zatrzymywał kolejne ataki płocczan. Dzięki dobrej grze w obronie, podopieczni trenera Patrika Liljestranda prowadzili w 15. minucie 9-5.
Pod koniec pierwszej połowy goście z Płocka zdołali jednak odrobić straty i nawet wyjść na prowadzenie. Najpierw do wyrównania doprowadził Kamil Syprzak, następnie Vitalija Nata zatrzymał - zabrzanin - Marcin Wichary i bramkę na 14-13 dla gości zdobył Petar Nenadić. Na przerwę obie drużyny schodziły przy wyniku 15-15.
Początek drugiej połowy również był wyrównany. Kluczową sytuacją dla całego spotkania była 36. minuta. Zabrzanie wyprowadzili idealną kontrę, która, wydawało się, że musi zakończyć bramką, która po raz kolejny wyprowadziłaby Górnik na prowadzenie. Bartłomiej Tomczak i Patryk Kuchczyński w dwójkę stanęli przed Marinem Sego, jednak bramkarz Wisły zatrzymał "Liska". Płocczanie skontrowali i dzięki bramce Valentina Ghionei to oni objęli prowadzenie.
Wisła prowadzenia już nie oddała do końca spotkania. Wicemistrz Polski zasłużenie awansował do finału mistrzostw Polski. Zabrzanom przyjdzie stoczyć bój o trzecie miejsce.
Pod koniec pierwszej połowy goście z Płocka zdołali jednak odrobić straty i nawet wyjść na prowadzenie. Najpierw do wyrównania doprowadził Kamil Syprzak, następnie Vitalija Nata zatrzymał - zabrzanin - Marcin Wichary i bramkę na 14-13 dla gości zdobył Petar Nenadić. Na przerwę obie drużyny schodziły przy wyniku 15-15.
Początek drugiej połowy również był wyrównany. Kluczową sytuacją dla całego spotkania była 36. minuta. Zabrzanie wyprowadzili idealną kontrę, która, wydawało się, że musi zakończyć bramką, która po raz kolejny wyprowadziłaby Górnik na prowadzenie. Bartłomiej Tomczak i Patryk Kuchczyński w dwójkę stanęli przed Marinem Sego, jednak bramkarz Wisły zatrzymał "Liska". Płocczanie skontrowali i dzięki bramce Valentina Ghionei to oni objęli prowadzenie.
Wisła prowadzenia już nie oddała do końca spotkania. Wicemistrz Polski zasłużenie awansował do finału mistrzostw Polski. Zabrzanom przyjdzie stoczyć bój o trzecie miejsce.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych