Górnik - Wisła 30-34. Gdyby nie Suchowicz, emocji by nie było

05.11.2014
Dobry mecz w Zabrzu, który zakończył się zwycięstwem Orlen Wisły Płock. Górnik był w stanie toczyć wyrównany bój głównie dzięki Sebastianowi Suchowiczowi, który w pierwszej połowie bronił doskonale.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Wydarzenie
Ten mecz miał dać odpowiedź, czy Górnik będzie w stanie nawiązać walkę z Orlen Wisłą Płock o srebrny medal. "Trójkolorowi" co prawda długo dotrzymywali kroku "Nafciarzom", ale ci w drugiej części odjechali gospodarzom. Jeśli dodamy do tego, że goście nie grali w pełnym składzie, to wyjdzie nam na to, że zabrzanom jednak jeszcze trochę brakuje do płocczan...

Bohater
Kamil Syprzak dał się we znaki zabrzanom. Grał twardo i skutecznie - rzucił sześć bramek, najwięcej w swoim zespole. Bohaterem byłby Sebastian Suchowicz, gdyby tylko lepiej spisywali się jego koledzy z drużyny...

Co ciekawego:
- Fenomenalnie w pierwszej połowie bronił Suchowicz i to dzięki niemu mecz był wyrównany do około 40. minuty spotkania. W jednej z sytuacji bramkarz Górnika poradził sobie z rzutem i dwoma dobitkami! Łącznie golkiper odbił 13 piłek.

- Gospodarze pierwszy raz wyszli na prowadzenie (5-4) w 9. minucie spotkania i utrzymali je 8 minut. Górnik prowadził jeszcze raz - na samym początku drugiej połowy.

- Jurij Gromyko miał w pierwszej połowie problemy z... koszulką. Gracze Wisły w ferworze walki rozerwali strój obrotowego. Nowa koszulka nie miała numeru, więc został on wyklejony za pomocą taśmy, która szybko odpadła. Po chwili więc... "9" narysowano flamastrem. Potrzeba matką wynalazków.

- Gromykę trzeba pochwalić za dzisiejszy występ. Nie dawał się przepychać, zdobył cztery bramki. Lepszy pod względem zdobyczy był w jego zespole tylko Michał Kubisztal, który trafiał do siatki osiem razy (w tym cztery z rzutów karnych).

- Górnik bardzo słabo grał, gdy rywale otrzymywali dwuminutowe kary. Wygrał tylko jedną z sześciu przewag. Przegrał za to dwie.

- W pierwszej połowie oba zespoły rzuciły po 16 bramek. Suchowicz bronił świetnie, ale często życia nie ułatwiali mu koledzy z drużyny, którzy mieli spore problemy z przekazywaniem sobie zawodników w defensywie.

- W ataku zabrzanie często popełniali proste błędy - źle podawali piłki, Kubisztal popełniał faule w ataku, a tylko 30% skuteczność rzutów miał Mariusz Jurasik.

- W drugiej połowie kontuzji nabawił się Patryk Kuchczyński, który wykonuje rzuty karne w Górniku. Gdy "Chińczyk" nie był dysponowany, stałe fragmenty gry wykonywał Kubisztal.

- "Nafciarze" zagrali dzisiaj bez kontuzjowanego Mariusza Jurkiewicza, z kolei w Górniku zabrakło Sebastiana Kickiego, który ma drobny uraz.

- Płocczanie byli wspierani przez grupkę swoich kibiców.

- Dla Górnika to druga ligowa porażka z rzędu. Przed przerwą reprezentacyjną zabrzanie przegrali z Vive Tauronem Kielce.

Przebieg meczu
I połowa: 5. 2-2, 10. 5-4, 15. 9-8, 20. 11-12, 25. 13-15, 30. 16-16
II połowa: 35. 19-20, 40. 20-22, 45. 23-25, 50. 25-28, 55. 27-32, 60. 30-34
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również