Górnik - MMTS 39-34

02.03.2014
Warto było się wybrać do hali "Pogoń", bo rzadko kiedy zdarza się, by w meczu zostało rzuconych ponad 70 bramek. Więcej zdobyli zabrzanie, dzięki czemu jest szansa nawet na trzecie miejsce przed play-offami.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Zabrzanie dominowali od samego początku spotkania i z każdą kolejną minutą powiększali swoją przewagę nad rywalem, która nawet jeśli topniała, to nie do takich rozmiarów, by móc się obawiać o końcowy wynik. Dziurawa obrona gości z Kwidzyna i wysoka skuteczność gospodarzy w pewnym momencie dały efekt w postaci aż 10-punktowej przewagi Górnika.

"Trójkolorowi" byli nie tylko efektywni, ale i efektowni. Największą owacją została nagrodzona bramka, którą zdobył Bartłomiej Tomczak. Skuteczną interwencją popisał się Mateusz Kornecki, który natychmiast kilkudziesięciometrowym podaniem uruchomił skrzydłowego Górnika, a ten skutecznie wykończył błyskawiczną kontrę.

Jeśli któryś z kibiców akurat się zagapił, to... chwilę później miał powtórkę bowiem zabrzanie zdobyli niemal identyczną bramkę. W drugiej połowie Górnik chciał być jeszcze efektowniejszy, przez co często tracił piłkę, co wykorzystywał MMTS. Mimo że 39 "oczek" to i tak bardzo dobre osiągnięcie, to jednak dzisiaj gości z Kwidzyna można było skarcić jeszcze wyżej.

Górnik zajmuje po 18. kolejkach piąte miejsce, jednak jest realna szansa, by przed fazą play-off awansować nawet na podium. Trzecia Gaz-System Pogoń Szczecin ma tylko trzy punkty więcej. Zabrzanie mają łatwiejszy terminarz i prezentują formę, która daje prawo myśleć o dobrej pozycji przed najważniejszą częścią sezonu.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również