Górnik - MMTS 32-26

20.09.2014
Górnik Zabrze w dalszym ciągu jest niepokonany. Dzisiaj podopieczni trenera Patrika Liljestranda odniósł trzecie zwycięstwo ligowe w tym sezonie, pokonując na własnym terenie MMTS Kwidzyn.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Początek spotkania zapowiadał łatwe zwycięstwo gospodarzy. Górnik wykorzystywał prawie każdą akcję ofensywną, w czym pomagała bierna postawa defensywy ekipy z Kwidzyna. Po dziewięciu minutach gry gospodarze prowadzili 6-1. Później jednak goście wzięli się za odrabianie strat.

Chwilę przed przerwą, Michał Kubisztal zdaniem sędziego nieprzepisowo zatrzymał zawodnika MMTS-u i - mimo że faul wydawał się wątpliwy - wyleciał z boiska na dwie minuty. Grający w przewadze goście odrobili dwa trafienia i na przerwę Górnik schodził z tylko dwubramkowym prowadzeniem, które dawały nadzieje przyjezdnym na odniesienie korzystnego rezultatu.

Początek drugiej połowy był wyrównany, Górnik nie potrafił odskoczyć na bezpieczną przewagę - a okazje ku temu były idealne. Gospodarze nie wykorzystali tego, że goście przez cztery minuty grali w osłabieniu. Najpierw dwuminutową karę otrzymał jeden z zawodników gości, a gdy kara się skończyła - na ławkę powędrować musiał kolejny gracz. Mimo to, "Trójkolorowi" nie zwiększyli przewagi.

Im bliżej końca spotkania, tym przewaga gospodarzy rosła. W bramce dobrze spisywał się Mateusz Kornecki, dzięki czemu zabrzanie mieli okazje do kontr, w których brylował Patryk Kuchczyński. Po kolejnych szybkich akcjach gościom wyraźnie odechciało się grać.

Akcją meczu była interwencja Aleksandra Tatarincewa, który rozegrał dobre zawody. Rosjanin najpierw stracił piłkę, ale nie spuścił głowę, tylko doszedł do rywala i zrehabilitował się za wcześniejszy błąd. Akcja zakończyła się trafieniem zabrzan. Za dzisiejszy mecz należy wyróżnić Kuchczyńskiego i Roberta Orzechowskiego.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również