Górnik gotuje się na mecz w Mielcu. Problemy kadrowe nie są poważne

03.10.2013
Górnik Zabrze w sobotniej potyczce ze Stalą Mielec będzie szukał przełamania na parkietach PGNiG Superligi Mężczyzn. Przed tą potyczką trener Patrik Liljestrand nie ma większych problemów kadrowych.
Nie ma wątpliwości, że sobotni mecz ze Stalą Mielec do spacerków należeć nie będzie. Podopieczni trenera Skutnika sezon rozpoczęli słabo, tracąc punkty z Kwidzynem, Głogowiem i niespodziewanie Odrą Opole. Na swoim terenie z pewnością będą chcieli za wszelką cenę odrobić ligowe straty.

Mając na uwadze ciężar zbliżającego się spotkania, trener Patrik Liljestrand wczoraj po południu zarządził indywidualny trening, w którym nie wzięli udziału ci zawodnicy, którzy mają pewne zaległości zdrowotne. - Kilku chłopaków męczy się z przeziębieniem. Darek Mogielnicki leczy infekcję oskrzelową, dodatkowe zabiegi rehabilitacyjne przechodzi też Patryk Kuchczyński, który niedawno naciągnął lekko mięsień w pachwinie - przybliża fizjoterapeuta Górnika, Rafał Biliński.

Niemale poruszenie wywołał Tymoteusz Piątek, który na treningu zjawił się idąc o.... kulach. - Na szczęście sprawa nie jest aż tak groźna. Tymek ma lekki uraz stopy, ale badanie RTG wykluczyło poważniejsze komplikacje. Nasz lekarz szybko go wyleczy z chodzenia na czterech nogach - dodaje z przymrużeniem oka opiekun medyczny Trójkolorowych.

Do najbliższego meczu graczom Górnika zostały jeszcze dwa treningi - już w sobotę rano nasz zespół wyjedzie do Mielca, gdzie powalczy o cenne ligowe punkty i awans w tabeli ekstraklasy.

źródło: handballzabrze.pl

Przeczytaj również