Dla zabrzan start rozgrywek w Płocku to dobry układ

05.09.2009
Beniaminek ekstraklasy, NMC Powen, rozgrywki rozpocznie arcytrudnym spotkaniem wyjazdowym z Wisłą. Zabrzanie z tego układu są jednak zadowoleni i zapewniają, że nie jadą do Płocka na ścięcie.
NMC Powen na pierwsze spotkanie w sezonie wybiera się do Płocka, gdzie zmierzy się z naszpikowanym gwiazdami zespołem Wisły. - Wszystko wokoło powtarzają, że źle trafiliśmy na początek, a ja jestem bardzo zadowolony z tego, że tak się ułożył terminarz - zapewnia Mariusz Kempys, rozgrywający zabrzan. Dodatkowo, już w trzeciej kolejce beniaminek ekstraklasy uda się do Kielc, na spotkanie z mistrzem Polski. - To dobry układ, bo wyobraźmy sobie, że te mecze rozgrywamy u siebie, a na wyjazdach gramy z Nielbą i ekipa z Gdańska, wówczas mogłoby się okazać, że po pierwszych czterech spotkaniach mamy zero punktów, a to nie byłby dobry prognostyk przed dalszą częścią sezonu - dodaje.

Przed szczypiornistami z Zabrza nie lada wyzwanie, gdyż w Wiśle grają m.in. reprezentanci Polski Adam Wichary, Rafał Kuptel czy nawet podpora duńskiej drużyny narodowej, Lars Madsen. - Na wycieczkę nie jedziemy. Nie po to ciężko trenowaliśmy, by komuś odpuścić. Trochę czasu już minęło odkąd grałem w ekstraklasie, ale z chęcią do niej powracam i zamierzam się niektórym przypomnieć - zapowiada Dariusz Mogielnicki, kołowy NMC Powen. - To spotkanie pokaże w jakim jesteśmy miejscu. Niezależnie od tego, czy gramy z Wisłą czy z Nielbą musimy dać z siebie wszystko. Podejmiemy rękawice i nie podarujemy im punktów za darmo - podkreśla Marek Kąpa, II trener zespołu.

Wisła Plock - NMC Powen Zabrze
sobota, 17:00
autor: Tomasz Mucha

Przeczytaj również