Częstochowa - Wrocław 0-2

22.03.2009
Mistrz Polski AZS Wrocław pokonał pod Jasną Górą ISD AJD Częstochowę.
Pod Jasną Górę przyjechał mistrz Polski i wszyscy spodziewali się wysokiego zwycięstwa wrocławianek. Tymczasem młody zespół z Częstochowy zagrał bardzo ambitnie. Co prawda, pojedynek był jednostronnym widowiskiem, gdyż miejscowe głęboko cofnęły się do defensywy, ale broniły się mądrze. - Należy tu pochwalić dziewczyny za postawę. Nie przestraszyły się utytułowanego, naszpikowanego reprezentantkami kraju rywala i podjęły rękawicę - powiedział Włodzimierz Seifryd, prezes ISD AJD.

Zimowa przerwa nieco uspała gospodynie i od pierwszego gwizdka nie były jeszcze w pełni skoncentrowane na grze. Efekt: szybko stracona bramka. Zimny prysznic obudził częstochowianki i mimo wielkiego naporu rywalek, nie dały sobie strzelić kolejnych goli. Miały nawet szansę na wyrównanie. Po błędzie Żyły, Furmańczyk zabrakło tylko kilku centymetrów do szczęścia. Zawodniczka przejęła piłkę i widząc źle ustawioną bramkarkę gości oddała strzał, który Wylężek z trudem sparowała na poprzeczkę.

W końcówce wrocławianki postawiły kropkę nad "i”. Zbyt krótkie wybicie z pola bramkowego Hajduk, przejęła Tarczyńska. Reprezentantka Polski prostopadle zagrała do koleżanki z kadry Żalazko, która wygrała pojedynek z Rokosą.[b]
[/b]
autor: Mariusz Polak

Przeczytaj również