Co było przyczyną porażki NMC Powen Zabrze w Puławach?
17.09.2012
Zabrzanie źle weszli w mecz. W pewnym momencie przegrywali już 4-10. - Nie wykorzystywaliśmy sytuacji rzutowych, a rywale w efekcie nas kontrowali. Pierwszy kwadrans był dla nas trudny, później graliśmy już skuteczniej. Drugą połowę zaczęliśmy bardzo poprawnie, były nawet szanse na zdecydowane zmniejszenie starty do rywali. Kilka razy straciliśmy piłkę, nie rzuciliśmy karnego, potem ryzykowaliśmy i wynik był taki jak był. Zawiodła przede wszystkim skuteczność rzutowa z drugiej linii - analizuje Zajączkowski.
Po spotkaniu z Miedzią Legnica, zawodnicy przyznawali, że nie są jeszcze w najlepszej formie. - Po dwóch rozegranych kolejkach jest zdecydowanie za wcześnie na jej ocenianie - podkreśla trener. - Nie wyglądamy źle. Czasem brakuje koncentracji, przyspieszamy grę i popełniamy błędy. W ataku pozycyjnym mamy jeszcze wiele do pokazania. Jesteśmy świadomi, że mamy pewne rezerwy, które trzeba uruchomić. Ale na ocenę umiejętności będzie jeszcze czas - uważa szkoleniowiec zabrzan.
Po spotkaniu z Miedzią Legnica, zawodnicy przyznawali, że nie są jeszcze w najlepszej formie. - Po dwóch rozegranych kolejkach jest zdecydowanie za wcześnie na jej ocenianie - podkreśla trener. - Nie wyglądamy źle. Czasem brakuje koncentracji, przyspieszamy grę i popełniamy błędy. W ataku pozycyjnym mamy jeszcze wiele do pokazania. Jesteśmy świadomi, że mamy pewne rezerwy, które trzeba uruchomić. Ale na ocenę umiejętności będzie jeszcze czas - uważa szkoleniowiec zabrzan.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych