"Chciałbym przynajmniej raz pokonać Wisłę Płock lub Vive Targi Kielce"
30.07.2014
W poprzednim sezonie Górnik zajął trzecie miejsce, ustępując pola jedynie dwóm zdecydowanie najlepszym drużynom w kraju. Zabrzanie są coraz silniejsi i po cichu liczą, że uda im się namieszać na krajowym podwórku. - Bardzo dobrze, jeżeli uda się to powtórzyć w kolejnym roku, ale ja chciałbym przynajmniej raz pokonać Wisłę Płock lub Vive Targi Kielce - podkreśla trener Patrik Liljestrand. - Uważam, że razem z naszymi nowymi zawodnikami stanowimy silniejszy zespół niż w minionym sezonie - dodaje.
W piątek zabrzanie rozegrali pierwsze dwa mecze kontrolne, podczas których zaprezentowali się nowi zawodnicy, którzy powoli poznają zagrywki i wdrażają się w drużynę. - Paweł Niewierzawa sporo rzeczy zna z TuS Lubbecke, bo wiele koncepcji, które wprowadziłem tam jeszcze za mojej kadencji przetrwało do czasu, kiedy Paweł występował w tym zespole. W Górniku musiał się tylko nauczyć nowych nazw zagrywek, a to nie było dla niego trudne. Paweł Gregor w meczu ze Słowakami został przestawiony na prawe skrzydło po tym, jak urazu nabawił się Patryk Kuchczyński. To normalna praktyka. Muszę przyznać, że nasza prawa strona w tych sparingach wypadła naprawdę przyzwoicie - podkreśla szwedzki szkoleniowiec.
Jedyny nowy obcokrajowiec - Aleksander Tatarincew - musi się jeszcze przystosować do nowych warunków. Przypomnijmy, że poprzednio grał w lidze hiszpańskiej, nieco różniącej się od naszej superligi. - Duże zmiany zawsze wymagają czasu, zanim zacznie się je stosować. Tak samo było w minionym sezonie, kiedy do świąt Bożego Narodzenia nie graliśmy zbyt dobrze, a potem wszystko zaczęło funkcjonować jak należy. Tak samo jest z zawodnikami - gracze z większym stażem muszę zintegrować tych, którzy przychodzą do drużyny. Alex ma dużo nowych rzeczy do przyswojenia, bo w Hiszpanii po prostu wszystko jest inne - przyznaje Liljestrand.
W piątek zabrzanie rozegrali pierwsze dwa mecze kontrolne, podczas których zaprezentowali się nowi zawodnicy, którzy powoli poznają zagrywki i wdrażają się w drużynę. - Paweł Niewierzawa sporo rzeczy zna z TuS Lubbecke, bo wiele koncepcji, które wprowadziłem tam jeszcze za mojej kadencji przetrwało do czasu, kiedy Paweł występował w tym zespole. W Górniku musiał się tylko nauczyć nowych nazw zagrywek, a to nie było dla niego trudne. Paweł Gregor w meczu ze Słowakami został przestawiony na prawe skrzydło po tym, jak urazu nabawił się Patryk Kuchczyński. To normalna praktyka. Muszę przyznać, że nasza prawa strona w tych sparingach wypadła naprawdę przyzwoicie - podkreśla szwedzki szkoleniowiec.
Jedyny nowy obcokrajowiec - Aleksander Tatarincew - musi się jeszcze przystosować do nowych warunków. Przypomnijmy, że poprzednio grał w lidze hiszpańskiej, nieco różniącej się od naszej superligi. - Duże zmiany zawsze wymagają czasu, zanim zacznie się je stosować. Tak samo było w minionym sezonie, kiedy do świąt Bożego Narodzenia nie graliśmy zbyt dobrze, a potem wszystko zaczęło funkcjonować jak należy. Tak samo jest z zawodnikami - gracze z większym stażem muszę zintegrować tych, którzy przychodzą do drużyny. Alex ma dużo nowych rzeczy do przyswojenia, bo w Hiszpanii po prostu wszystko jest inne - przyznaje Liljestrand.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
03.12.2014
03.12.2014
Silesia Cup z udziałem KPR Ruch
26.11.2014
26.11.2014
Monika Migała wśród wyróżnionych