Bramkarka Unii: Polska piłka jest daleko, daleko za niemiecką

28.09.2012
Po bolesnej porażce z wicemistrzyniami Niemiec, bez dwóch zdań najlepsza zawodniczka zespołu z Raciborza podkreśliła, że drużyna z Wolfsburga wygrała głównie dzięki przewadze fizycznej.
W meczach sparingowych z drużyną w Wolfsburga osiągałyście korzystne rezultaty. W pierwszym meczu 1/16 Ligi Mistrzyń byłyście tylko tłem dla wicemistrzyń Niemiec...

Daria Antończyk: - Ostatnie dwa wyniki dawały nam nadzieję, że będziemy w stanie prowadzić wyrównany mecz z Niemkami. Jednak przeciwniczki pokazały nam, w którym miejscu tak na prawdę jesteśmy i tak to niestety wyglądało.

Po porażce 1-5 u siebie, boicie się rewanżu na niemieckiej ziemi?

- Nie mamy się już czego bać. Musimy zapisać kolejną kartę, bo przy takim wyniku nic innego nie możemy zrobić. W rewanżu nie składamy broni, zagramy o zwycięstwo.

Jakie czynniki zdecydowały o tak wysokiej porażce? Co jest lepszego w niemieckim futbolu?

- Przede wszystkim rywalki były lepiej przygotowane fizycznie. Koleżanki z Niemiec grały mocną, silną piłkę. Polska piłka jest jeszcze daleko, daleko za niemiecką.

Notował Michał Knura
autor: Michał Knura

Przeczytaj również