Bogdan Zajączkowski nie jest już trenerem NMC Powen Zabrze!

26.11.2012
Tąpnięcie w Zabrzu. NMC Powen Zabrze zdecydowało się zwolnić trenera Bogdana Zajączkowskiego. - Ktoś, kto wydaje pieniądze, mówi: cześć, do widzenia. Nie ma sentymentów - twierdzi szkoleniowiec.
Zajączkowski nie ukrywa zaskoczenia decyzją o dymisji. - Zwłaszcza, że z prezesami rozmawialiśmy o problemach normalnie, na bieżąco. Zawsze znajdzie się jakieś uzasadnienie dla zwolnienia. Jak nie miejsce w tabeli, to styl gry. Powód się znajdzie. No, ale pracodawca tak ocenił naszą współpracę, bez rozczulania. Miał do tego prawo. A trener musi się z tym liczyć, bo to jego zawód - przyznaje.

Sam nie ukrywa, że popełnił błędy. - Można ich popełnić masę. Wziąć czas w tej minucie, a nie w innej. Ustawić tego, a nie innego zawodnika. To są gdybanki. Liczą się fakty. Zespół jest na szóstym miejscu, więc cel postawiony na ten sezon, przynajmniej powtórzyć wynik z poprzedniego, jest realny. I trochę dziwnie słyszeć, że wiesz, jak to się robi, a potem jednak, że nie wiesz - dodaje.

Zajączkowski liczył na więcej cierpliwości działaczy. - Rozmawialiśmy i o tym. Mówiłem prezesom, żeby wytrzymali. Ale znam realia. Myślę, że jest inny plan, ale to już sprawa ludzi, którzy zarządzają. Może widzą jakieś inne rozwiązania. Mają do tego prawo.
źródło: Sport

Przeczytaj również