Białorusin beniaminka musi być gotowy na start ligi

25.08.2009
Aleksander Buskhov dołączył do NMC Powen półtora tygodnia temu. - Brak mu jeszcze tempa, ale do startu rozgrywek musi być już gotowy do gry - uważa Robert Nowakowski, trener zabrzan.
Białorusin ma za sobą trzy spotkania sparingowe w barwach NMC Powen, ale daleko do tego, by można było uznać, że udało mu się w komponować w zespół. - Brak mu jeszcze tempa. Jest to jednak dobry zawodnik i kwestią czasu jest to, kiedy zacznie grać na odpowiednim poziomie - uważa Nowakowski. Do startu ligi pozostały już niespełna dwa tygodnie, więc czasu jest niewiele. - Normalnie taki okres nie wystarcza, ale w tym przypadku musimy zdążyć. Odbędzie kilka jednostek treningowych tylko na połówce boiska, by mógł się wkomponować w nasz styl - zapowiada szkoleniowiec zabrzan.

Warto jednak podkreślić to, że zawodnik jest przygotowany siłowo i wytrzymałościowo do sezonu. - Póki nie były załatwione wszystkie formalności, to normalnie trenował w swoim klubie i widać, że czasu tam nie marnował. Musimy więc z nim tylko popracować nad taktyką - zapowiada Nowakowski. - Najważniejsze jest to, że Bushkov ma spory potencjał. Jest to szybki gracz i pasuje do naszego zespołu - uważa Michał Szolc, grający menedżer NMC Powen. - Na pewno sporym atutem jest to, że nie mamy z nim problemów z komunikacją. On rozumie nasz język, dodatkowo kilku z nas uczyło się w przeszłości rosyjskiego - dodaje.
autor: Tomasz Mucha

Przeczytaj również