Adam Twardo: Zasłużyłem może na pół kary

12.09.2013
Czerwone kartki Adama Twardo i Michała Kubisztala w inauguracyjnej potyczce z Vive Targami Kielce pogrzebały szanse Górnika Zabrze na wywalczenie korzystnego wyniku w hali mistrza Polski.

Szczypiorniści Górnika Zabrze byli niepocieszeni po meczu z Vive Targami Kielce. Śląska ekipa długo dotrzymywała kroku najlepszej drużynie w kraju, momentami obejmując nawet kilkubramkowe prowadzenie. Koncepcja trenera Patrika Liljestranda posypała się jednak po czerwonych kartkach, jakie wskutek trzech dwuminutowych kar obejrzeli Adam Twardo i Michał Kubisztal.

- Jestem trochę zły o te kartki, bo z trzech dwuminutowych upomnień zasłużyłem sobie może na pół kary. Prezentowaliśmy się solidnie w obronie i taką formę musimy utrzymać. Trzeba jeszcze podnieść poziom naszej gry w ofensywie. Sam też liczę na to, że z meczu na mecz będę się rozkręcał jako rozgrywający, bo w obronie czuję się bardzo dobrze, ale z przodu mam trochę zaległości do nadrobienia - ocenia Twardo.

Duży wpływ na losy meczu miał też początek drugiej połowy spotkania. Do szatni Górnik schodził bowiem z dwubramkowym prowadzeniem, a w pierwszych fragmentach gry po przerwie dał się rywalowi rozbić, tracąc dziesięć bramek.

- Trener ogólnie był zadowolony z naszej walki, ale miał sporo zastrzeżeń do naszej gry, szczególnie na początku drugiej połowy. Przegraliśmy ten moment 2:10, a przecież z szatni wyszliśmy z dwubramkową przewagą. Na pewno nie możemy grać falami, czyli raz lepiej, raz gorzej. Z Kielcami staraliśmy się grać rozważnie i szukać jak najlepszych pozycji w ataku. Pójście na wymianę ciosów z takim przeciwnikiem mogłoby się skończyć tragicznie. Trudno powiedzieć, jak będzie wyglądała nasza taktyka na Zagłębie, bo w tym zespole niedawno sporo się pozmieniało. Dziś i jutro będziemy analizowali naszych najbliższych rywali - dodaje gracz zabrzan.

źródło: handballzabrze.pl

Przeczytaj również