40 lat minęło, a on nadal broni

30.08.2009
Cezary Winkler obchodził w tym roku 40. urodziny. Mimo to, w zeszłym sezonie był podstawowym bramkarzem NMC Powen Zabrze. - Nie zdziwię się, jeśli teraz jakiś młody wygryzie mnie z bramki - zapowiada Winkler.
Winkler to postać wręcz historyczna. W piłkę reczną gra już od 27 lat! Mimo zaawansowanego wieku przyczynił się w dużej mierze do awansu zabrzańskiej siódemki do ekstraklasy. Czy w nowym sezonie znów będzie miał monopol na bronienie?

- Jestem już emerytem. Więc nie zdziwię się, jeśli młodzi wygryzą mnie ze składu - zapowiada doświadczony golkiper, mając na myśli 22-letniego Pawlaka i 26-letniego Kickiego. Pytanie tylko, czy zmiana w bramce Powenu jest w ogóle konieczna?

- Jeśli trener nie będzie na mnie stawiał, nie zmartwi mnie to. Liczy się dobro drużyny - skromnie odpowiada bramkarska legenda, komplementując zarazem kolegów. - W sparingach pokazali parę dobrych interwencji. Brakuje trochę zgrania z obroną i dlatego też padło kilka bramek, których absolutnie mogliśmy uniknąć. Jest nowy bramkarz (wspomniany Pawlak - przyp.red.), są nowi obrońcy. Ale gramy jeszcze kilka sparingów, dlatego czas na zgranie w defensywie jeszcze jest - kończy.
autor: Stanisław Hajda

Przeczytaj również