Żółto-czarni mają problemy z czerwonymi kartkami

23.05.2011
Po meczu w Nowym Sączu trener GKS-u Katowice narzekał, że jego piłkarzom trudniej grało się w przewadze. Czerwona kartka dla rywala przeszkodziła też Ruchowi Radzionków.
"Cidry" od 15. minuty grały z przewagą jednego zawodnika, po tym jak z boiska "wyleciał" Michał Zapaśnik. Mimo tego przegrały z Dolcanem Ząbki 0-1.

- Czerwona kartka dla przeciwnika sprawiła, że w naszą grę wkradło się przekonanie o nieuchronności gola dla nas. Cóż z tego jednak, że akcje budujemy nieźle, skoro po raz kolejny brakuje wykończenia? - smucił się po meczu z outsiderem I ligi trener Ruchu, Artur Skowronek.

Ruch i GKS łączy więc nie tylko to, że obydwa śląskie zespoły występują w żółto-czarnych strojach. Mają też wspólną awersję do czerwonych kartoników i poważny problem ze skutecznością.
źródło: SportSlaski.pl / Sport

Przeczytaj również