Zobacz pechową porażkę "Cidrów". "Spotkanie było bardzo przyzwoite"

22.08.2011
O meczu z Zawiszą Bydgoszcz piłkarze Ruchu Radzionków chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Gdy już wydawało się, że wywiozą z ciężkiego terenu punkt, gospodarze wbili im drugiego gola. W 93. minucie.
Pierwsza bramka, jak pokazują powtórki, to "samobój" Jarosława Kaszowskiego. - Mocna wrzutka, po której piłka odchodziła od bramki. Wyciągnąłem się "jak struna" i końcówkami palców ściągnąłem piłkę z głowy napastnikowi Zawiszy. Niefortunnie odbiła się jednak od głowy Jarka Kaszowskiego i wpadła do naszej bramki - relacjonuje bramkarz Mateusz Mika.

Decydujący gol padł po rzucie rożnym. - To nie miało prawa się wydarzyć. Ostatnia minuta spotkania i wydawało się, że mecz skończy się remisem, a my z uśmiechami na twarzy przywieziemy do domu kolejny punkt. A to dlatego, że to spotkanie było naprawdę bardzo przyzwoite jak na pierwszą ligę - uważa zawodnik "Cidrów".

Skrót z tego spotkania można zobaczyć tutaj.
źródło: ruchradzionkow.com

Przeczytaj również