Zdolna młodzież w Rybniku

04.02.2009
II-ligowy MKKS Rybnik otrzymał pieniądze, które pozwolą klubowi dokończyć rozgrywki. Trwają poszukiwania sponsorów, aby drużyna mogła wystartować w kolejnym sezonie.
- Dostaliśmy pieniądze od prezydenta miasta i dogramy do końca rozgrywek. - zapewnia prezes MKKS-u, Krzysztof Fojcik. Sytuacja klubu z Rybnika była w tym sezonie już bardzo trudna. Z powodu braku pieniędzy, drużyna nie pojechała na mecz do Szczecina. Spotkania nie udało się przełożyć i tym samym rybniczanie musieli oddać punkty bez walki.

[url=http://www.sportslaski.pl/Rybnik-bez-punktow,sport-slaski,4247,info.html][b]Przeczytaj materiał o przyznaniu walkowera przeciwko drużynie z Rybnika >[/b][/url]

MKKS już poprzednie rozgrywki kończył ze sporymi problemami finansowymi. Efektem tego był spadek z I ligi. W tym sezonie głównymi zadaniami były przede wszystkim przetrwanie i utrzymanie drużyny na obecnym poziomie rozgrywkowym. Wiadomo już, że ten drugi cel zostanie osiągnięty. Mało tego, zespół wygrał kilka potyczek z pretendentami do awansu, m.in. Pogonią Prudnik i Tarnovią Tarnowo Podgórne. Zdecydowanie trudniej zrealizować pierwsze zadanie. Aktualnie trwają poszukiwania finansów, aby klub mógł wystartować w kolejnym sezonie. - Rozmawiamy z różnymi firmami, ale nie jest łatwo. Zresztą wiele klubów w kraju ma problemy ze sponsorami - mówi sternik Rybnika.

Działacze MKKS-u mają czas do czerwca. - Wtedy musimy mieć zaplanowany budżet, gdyż trzeba zgłosić zespół do rozgrywek - przewiduje Fojcik. Klub z Rybnika słynie ze szkolenia młodzieży. Obecnie w seniorskim zespole występują głównie wychowankowie MKKS-u. Część z nich, to doświadczeni koszykarze, jak: Stanisław Grabiec, Marcin Malczyk, Łukasz Ochodek czy Jacek Rduch. Pozostali dopiero rozpoczynają swoją przygodę z dorosłą koszykówką. Kilku z nich, już teraz otrzymuje powołania do juniorskich reprezentacji kraju. - Trzeba jednak pamiętać, że ci chłopcy kiedyś dorasną. Obecnie dwóch naszych wychowanków gra w ekstraklasie (Iwo Kitzinger i Marcin Sroka - przyp. red.). Kilku na jej zapleczu. Szkoda byłoby, aby ci, którzy wyrastają z wieku juniora, nie mogli kontynuować kariery w naszym mieście - kończy prezes.
autor: Sebastian Skierski, Tomasz Mucha

Przeczytaj również