Zawodnik "Cidrów": Bardzo chcieliśmy odzyskać twarz
19.09.2011
- Bardzo chcieliśmy odzyskać twarz po wpadce w Szczecinie. Myślę, że druga bramka Mateusza Maka, a zwłaszcza jej uroda, zmazała wszelkie nasze winy - powiedział Adam Giesa.
Ten zawodnik sam przyczynił się do gola, tyle, że do pierwszego, zdobytego przez Bartosza Kopacza. - Świetna asysta Adama, prosto na głowę - cieszył się młody stoper.
Z kolei wspomniany Mak, który w doliczonym czasie gry po kilkunastometrowym rajdzie, ograł obrońcę i strzelił w długi róg, pieczętując sukces gospodarzy, przyznał, że w jego akcji nie było ani trochę przypadku. - Tak sobie ją wymyśliłem od początku do końca. Widziałem, że nie bardzo jest do kogo zagrać, więc poszedłem do końca i dobrze przymierzyłem - cieszył się Mateusz Mak.
Ten zawodnik sam przyczynił się do gola, tyle, że do pierwszego, zdobytego przez Bartosza Kopacza. - Świetna asysta Adama, prosto na głowę - cieszył się młody stoper.
Z kolei wspomniany Mak, który w doliczonym czasie gry po kilkunastometrowym rajdzie, ograł obrońcę i strzelił w długi róg, pieczętując sukces gospodarzy, przyznał, że w jego akcji nie było ani trochę przypadku. - Tak sobie ją wymyśliłem od początku do końca. Widziałem, że nie bardzo jest do kogo zagrać, więc poszedłem do końca i dobrze przymierzyłem - cieszył się Mateusz Mak.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?