Zawodniczki z Łodzi o meczu z ROW-em: Nie byłyśmy w stanie nic zrobić

02.11.2011
KK ROW Rybnik łatwo wygrał na wyjeździe z Widzewem Łódź. Przegrane były pod wrażeniem gry naszych koszykarek, które po sześciu kolejkach zajmują znakomite trzecie miejsce w tabeli.
- Byłyśmy dobrze przygotowane do tego spotkania. Od początku twardo broniłyśmy i stąd nasza przewaga - tłumaczyła Laima Rickeviciute, litewska skrzydłowa rybniczanek, które na początku prowadziły już... 11-0! - Nie wiem co się stało. Dziewczyny jakby zapomniały, jak się gra w koszykówkę - dziwił się Piotr Neyder, trener Widzewa.

- Nie byłyśmy w stanie nic zrobić. Nie umiałyśmy ich zatrzymać pod koszem. "Sypały" też "trójkami" z obwodu, jak chciały. Zespół z Rybnika pokazał kawał dobrej koszykówki - chwaliła Aleksandra Pawlak, skrzydłowa łodzianek.

W drugiej połowie w zespole gości pojawiło się sporo zmienniczek i mecz się wyrównał. - Popełniliśmy sporo błędów. Zabrakło nam też koncentracji, ale z drugiej strony po przerwie Widzew zaprezentował się dużo lepiej. Pokazaliśmy kilka zagrań w ataku z najwyższej półki. To cieszy, bo teraz czeka nas prawdziwy sprawdzian. Już w najbliższej kolejce gramy z jednym z faworytów, czyli CCC Polkowice - powiedział Kazimierz Mikołajec, trener drużyny ze Śląska.
źródło: Sport

Przeczytaj również