Zawisza - Ruch 2-1. Koszmar radzionkowian w doliczonym czasie gry!
20.08.2011
Wydarzenie:
Kiedy wydawało się, że po bramkach dwóch piłkarzy Zagłębia Lubin obie drużyny zadowolą się punktem, na strzał zdecydował się Paweł Zawistowski. Uderzenie byłego zawodnika Jagiellonii Białystok było "niszczycielskie"! Koszmar Miki, koszmar "Cidrów"!
Co ciekawego:
- W składzie Ruchu znaleźli się Mateusz Mika i Marcin Kowalski, którzy dopiero co wyleczyli kontuzje. Zajęli miejsce Marcina Suchańskiego i Piotra Łopucha.
- W porównaniu z poprzednim meczem ligowym do roszady doszło też w defensywie. Pauzującego za czerwoną kartkę Rafała Otwinowskiego zastąpił na środku tej formacji Michał Nalepa.
- Piłki dośrodkowanej z prawej strony boiska w pole karne Ruchu nie przeciął Matuesz Mika i już po chwili musiał wyciągać piłkę z siatki. Błąd bramkarza "Cidrów" wykorzystał... Adrian Błąd.
- Sporo zamętu w polu karnym Zawiszy siał Michał Mak. Utalentowany pomocnik "Cidrów" miał kilka okazji do pokonania Andrzeja Witana, lecz zabrakło mu szczęścia w finalizowaniu akcji.
- Druga połowa meczu rozpoczęła się z niewielkim opóźnieniem. Powód? Delegat nie zgodził się na wznowienie gry dopóki z trybun nie zniknęły niezgodne z przepisami transparenty wywieszone przez bydgoskich kibiców.
- Po niespełna godzinie gry świetną interwencją popisał się Mateusz Mika. Bramkarz Ruchu wyszedł obronną ręką z sytuacji "sam na sam" z Wahanem Geworgjanem.
- W 67. minucie piłkarze Zawiszy po raz drugi umieścili piłkę w bramce Ruchu. Wynik jednak nie zmienił się, bo sędzia odgwizdał spalonego.
- Po sześciu minutach dobry strzał z rzutu wolnego oddał Piotr Rocki. Piłka minimalnie przeszła obok słupka. Zabrakło bardzo nie wiele, by bramkarz Zawiszy nie miał nic do powiedzenia...
- Nadzieję Ruchowi na punkt dał Szymon Skrzypczak, wykorzystując w 83. minucie dobre podanie Piotra Rockiego.
- Chwilę po strzeleniu wyrównującego gola radzionkowianie mogli... stracić bramkę. Na ich szczęście gospodarzom zabrakło zimnej krwi. Niestety, zachowali ją w ostatnich sekundach spotkania...
Kiedy wydawało się, że po bramkach dwóch piłkarzy Zagłębia Lubin obie drużyny zadowolą się punktem, na strzał zdecydował się Paweł Zawistowski. Uderzenie byłego zawodnika Jagiellonii Białystok było "niszczycielskie"! Koszmar Miki, koszmar "Cidrów"!
Co ciekawego:
- W składzie Ruchu znaleźli się Mateusz Mika i Marcin Kowalski, którzy dopiero co wyleczyli kontuzje. Zajęli miejsce Marcina Suchańskiego i Piotra Łopucha.
- W porównaniu z poprzednim meczem ligowym do roszady doszło też w defensywie. Pauzującego za czerwoną kartkę Rafała Otwinowskiego zastąpił na środku tej formacji Michał Nalepa.
- Piłki dośrodkowanej z prawej strony boiska w pole karne Ruchu nie przeciął Matuesz Mika i już po chwili musiał wyciągać piłkę z siatki. Błąd bramkarza "Cidrów" wykorzystał... Adrian Błąd.
- Sporo zamętu w polu karnym Zawiszy siał Michał Mak. Utalentowany pomocnik "Cidrów" miał kilka okazji do pokonania Andrzeja Witana, lecz zabrakło mu szczęścia w finalizowaniu akcji.
- Druga połowa meczu rozpoczęła się z niewielkim opóźnieniem. Powód? Delegat nie zgodził się na wznowienie gry dopóki z trybun nie zniknęły niezgodne z przepisami transparenty wywieszone przez bydgoskich kibiców.
- Po niespełna godzinie gry świetną interwencją popisał się Mateusz Mika. Bramkarz Ruchu wyszedł obronną ręką z sytuacji "sam na sam" z Wahanem Geworgjanem.
- W 67. minucie piłkarze Zawiszy po raz drugi umieścili piłkę w bramce Ruchu. Wynik jednak nie zmienił się, bo sędzia odgwizdał spalonego.
- Po sześciu minutach dobry strzał z rzutu wolnego oddał Piotr Rocki. Piłka minimalnie przeszła obok słupka. Zabrakło bardzo nie wiele, by bramkarz Zawiszy nie miał nic do powiedzenia...
- Nadzieję Ruchowi na punkt dał Szymon Skrzypczak, wykorzystując w 83. minucie dobre podanie Piotra Rockiego.
- Chwilę po strzeleniu wyrównującego gola radzionkowianie mogli... stracić bramkę. Na ich szczęście gospodarzom zabrakło zimnej krwi. Niestety, zachowali ją w ostatnich sekundach spotkania...
Polecane
I liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?