Zabrzanie stracą miejsce w czwórce?! W poszukiwaniu lidera

10.03.2009
W derbach Śląska, faworyt do awansu do I ligi, MKKS Zabrze, przegrał na własnym parkiecie z chorzowską Albą. - Mój zespół jest rozbity mentalnie - wyznaje trener zabrzan, Mariusz Niedbalski.
- Gramy słabo i nie wiem co jest tego przyczyną. Zawodnicy nie pokazują swoich możliwości, być może słowo "awans" tak ich paraliżuje? - zastanawia się trener drużyny, Mariusz Niedbalski. - W kluczowych momentach mają "gorące głowy". Każdy boi się podjąć decyzję, która odmieniłaby wynik rywalizacji. Popełniają proste błędy kroków, niepotrzebnie też dyskutują... Zespół mentalnie jest rozbity - mówi samokrytycznie.

[url=http://www.sportslaski.pl/Zabrze-Chorzow-79-88-Miejscowych-sparalizowal-awans,sport-slaski,6279,info.html][b]Przeczytaj relację z meczu MKKS Zabrze - Alba Chorzów 79-88 >[/b][/url]

Do końca sezonu zasadniczego pozostały cztery kolejki. Faworyt do gry w dalszej fazie rozgrywek uległ w dwóch ostatnich pojedynkach i jego sytuacja w lidze zaczęła się komplikować. - Żeby play-offy stały się faktem, z czterech ostatnich meczów musimy wygrać dwa. Przy takiej dyspozycji nie będzie to jednak rzeczą prostą - zaznacza Niedbalski. - Druga pozycja jest już dla nas nieosiągalna. Walczymy więc o miejsce trzecie - przyznaje szkoleniowiec.

Na trybunach podczas potyczki z Albą, można było usłyszeć komentarze, dotyczące braku lidera w MKKS-ie. Opiekun koszykarzy zgadza się z tą tezą. - Zdecydowanie brakuje nam takiej osoby. Dawid Weiss na chwilę obecną jest dysponowany na 50 procent, gdyż gra z urazem kolana i w meczu z Chorzowem wystąpił na własną prośbę. Paweł Mol nie jest i nigdy nie będzie liderem. Słabiej gra Sławomir Kruk, który najlepsze lata ma już chyba za sobą - wylicza Niedbalski. - Gorzej prezentują się... wszyscy i po części ja za to odpowiadam - bije się w pierś trener zabrzan. - Trzeba szybko znaleźć na to antidotum. Musimy się wreszcie obudzić! - dodaje na zakończenie.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również