Władze miasta chcą pogrzebać męską koszykówkę w Rybniku?
09.07.2009
30 czerwca minął termin zgłaszania drużyn do rozgrywek szczebla centralnego. Na związkowej liście próżno szukać MMKS-u Rybnik. Powód? Ponowne problemy finansowe. Przypomnijmy, że już zimą klub był bliski wycofania drużyny z rywalizacji. Decyzja została już nawet ogłoszona, jednak w ostatniej chwili dzięki finansowej pomocy miasta zdecydowano się dokończyć zmagania ligowe. Niestety, na nowy sezon zespół nie otrzymał już wsparcia ze strony magistratu i nie będzie występował w II lidze. - Zabrakło 150 tys. zł. Kwota dla władz Rybnika śmieszna, ale niestety nie otrzymaliśmy jej - wyjaśnia Ksawery Fojcik, prezes klubu.
Jak na tą sprawę zapatruje się miasto? - Rybnik corocznie wspiera działalność MKKS-u. W ostatnich trzech latach klub otrzymał z budżetu miasta łącznie 444 tys. zł, w tym 240 tys. zł dotacji na prowadzenie całorocznej działalności szkoleniowej i rozgrywek koszykówki, 4 tys. zł dotacji na Rybnicką Dziecięcą Ligę NBA oraz 200 tys. zł na promocję Rybnika podczas rozgrywek II ligi koszykówki mężczyzn w latach 2008-2009 - wyjaśnia Monika Mirowska-Żak, z wydziału Promocji i Informacji Urzędu Miasta. - 12 czerwca br. Prezes Fojcik zwrócił się do Prezydenta Miasta Rybnika z kolejną ofertą świadczenia usług promocyjnych. W odpowiedzi został poinformowany, że nie ma możliwości zlecenia takiej usługi ze względu na wykorzystanie środków finansowych zabezpieczonych na ten cel w tegorocznym budżecie - dodaje.
- Najbardziej boli to, że jesteśmy ewenementem w skali kraju. Grają u nas sami wychowankowie i jesteśmy jedną z najtańszych drużyn do utrzymania na tym poziomie ligowym. Od lat wychowujemy młodzież poprzez grę w koszykówkę, ale widać te argumenty nie trafiają do uszu urzędników - ze smutkiem mówi Fojcik. - W ciągu wielu lat istnienia klubu dochowaliśmy się ponad 50-ciu reprezentantów kraju i Śląska. Jak się okazuje to za mało - dodaje. - Klub sportowy, który jest samodzielnym podmiotem prawa, działającym w formie stowarzyszenia, posiadający osobowość prawną, powinien podejmować wszelkie działania zmierzające do poszukiwania alternatywnych, zewnętrznych źródeł wsparcia, m.in. poprzez składanie ofert w konkursach ogłaszanych przez inne organy administracji publicznej, w ramach programów europejskich lub zabieganie o pozyskanie jak największej ilości sponsorów - oznajmia Mirowska-Żak.
Co dalej stanie się z zespołem? - Na pewno zgłosimy się do rozgrywek III ligi, które nie wymagają już takich nakładów finansowych. Inna sprawa, że trudno dziś powiedzieć, kto zostanie w drużynie. Każdy z chłopaków ma wolną drogę. Prawda jest taka, że zostaną tylko ci, których będzie stać na grę za darmo i będą w stanie opłacić sobie dojazdy - tłumaczy prezes klubu. - Szkoda mi tych zawodników, bo zasługują na grę w II lidze.
Jak na tą sprawę zapatruje się miasto? - Rybnik corocznie wspiera działalność MKKS-u. W ostatnich trzech latach klub otrzymał z budżetu miasta łącznie 444 tys. zł, w tym 240 tys. zł dotacji na prowadzenie całorocznej działalności szkoleniowej i rozgrywek koszykówki, 4 tys. zł dotacji na Rybnicką Dziecięcą Ligę NBA oraz 200 tys. zł na promocję Rybnika podczas rozgrywek II ligi koszykówki mężczyzn w latach 2008-2009 - wyjaśnia Monika Mirowska-Żak, z wydziału Promocji i Informacji Urzędu Miasta. - 12 czerwca br. Prezes Fojcik zwrócił się do Prezydenta Miasta Rybnika z kolejną ofertą świadczenia usług promocyjnych. W odpowiedzi został poinformowany, że nie ma możliwości zlecenia takiej usługi ze względu na wykorzystanie środków finansowych zabezpieczonych na ten cel w tegorocznym budżecie - dodaje.
- Najbardziej boli to, że jesteśmy ewenementem w skali kraju. Grają u nas sami wychowankowie i jesteśmy jedną z najtańszych drużyn do utrzymania na tym poziomie ligowym. Od lat wychowujemy młodzież poprzez grę w koszykówkę, ale widać te argumenty nie trafiają do uszu urzędników - ze smutkiem mówi Fojcik. - W ciągu wielu lat istnienia klubu dochowaliśmy się ponad 50-ciu reprezentantów kraju i Śląska. Jak się okazuje to za mało - dodaje. - Klub sportowy, który jest samodzielnym podmiotem prawa, działającym w formie stowarzyszenia, posiadający osobowość prawną, powinien podejmować wszelkie działania zmierzające do poszukiwania alternatywnych, zewnętrznych źródeł wsparcia, m.in. poprzez składanie ofert w konkursach ogłaszanych przez inne organy administracji publicznej, w ramach programów europejskich lub zabieganie o pozyskanie jak największej ilości sponsorów - oznajmia Mirowska-Żak.
Co dalej stanie się z zespołem? - Na pewno zgłosimy się do rozgrywek III ligi, które nie wymagają już takich nakładów finansowych. Inna sprawa, że trudno dziś powiedzieć, kto zostanie w drużynie. Każdy z chłopaków ma wolną drogę. Prawda jest taka, że zostaną tylko ci, których będzie stać na grę za darmo i będą w stanie opłacić sobie dojazdy - tłumaczy prezes klubu. - Szkoda mi tych zawodników, bo zasługują na grę w II lidze.
Polecane
Koszykówka
Przeczytaj również
02.12.2014
02.12.2014
Dzieciaki dostały pluszaki!
02.12.2014
02.12.2014
Radwan dołącza do Mingo
28.11.2014
28.11.2014
Misie na boisku!