Wiśniewski już wie, co to kontuzja
17.09.2009
O problemach w przeddzień meczu doświadczonego obrońcy Ruchu Radzionków mało kto wiedział. Między innymi dlatego, iż w trakcie spotkania nie dało się odczuć, że "Wiśnia" z Polonią mógł w ogóle nie zagrać. W swoim stylu dowodził defensywą. - Chłopaki mają się mnie słuchać jak taty. A podczas meczu tata się zdenerwował, bo trzy razy go zlekceważyli. Ale nie przejmuj się "Kaczi" (pseudonim Damiana Kaciczaka, bocznego obrońcy - przyp. red.), i tak zagrałeś super! - uśmiecha się 35-letni defensor.
Humor ma wyśmienity, bo "Cidry" wreszcie nie straciły bramki. I nawet przyznanie się do kontuzji nie było mu po drodze. - Jaki uraz? - udawał zaraz po końcowym gwizdku. Tymczasem okazuje się, że dzień przed ligowym pojedynkiem nie mógł nawet przyjść na trening. Przyciśnięty do muru odparł, że ból w plecach był, i to nie mały. - Pierwszy raz w życiu poczułem, że jestem kontuzjowany - wyjawił, mimo wszystko nie wyglądając na zmartwionego.
A przy okazji wyjaśnił zagadkę, dlaczego trener Górak w protokole meczowym podał aż 19 nazwisk. Wiadomo też już, dlaczego od 1. minuty meczu rozgrzewkę prowadził rezerwowy Pilc. Na szczęście, Wiśniewski zmiany nie potrzebował.
Humor ma wyśmienity, bo "Cidry" wreszcie nie straciły bramki. I nawet przyznanie się do kontuzji nie było mu po drodze. - Jaki uraz? - udawał zaraz po końcowym gwizdku. Tymczasem okazuje się, że dzień przed ligowym pojedynkiem nie mógł nawet przyjść na trening. Przyciśnięty do muru odparł, że ból w plecach był, i to nie mały. - Pierwszy raz w życiu poczułem, że jestem kontuzjowany - wyjawił, mimo wszystko nie wyglądając na zmartwionego.
A przy okazji wyjaśnił zagadkę, dlaczego trener Górak w protokole meczowym podał aż 19 nazwisk. Wiadomo też już, dlaczego od 1. minuty meczu rozgrzewkę prowadził rezerwowy Pilc. Na szczęście, Wiśniewski zmiany nie potrzebował.
Polecane
II liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?