"Wiśnia" chce przedłużyć swój kontrakt z Ruchem Radzionków

16.04.2010
Z końcem sezonu wygasa umowa Jacka Wiśniewskiego z "Cidrami". - Ale ja nie mam ochoty nigdzie się stąd ruszać - deklaruje 36-latek. Z inicjatywą władze klubu jednak jak dotąd nie wyszły.
Rafał Górak, trener "Cidrów", zespołu bez Jacka Wiśniewskiego sobie nie wyobraża. Z kolei Tomasz Baran, prezes klubu, powtarza, że decyzja o nowej umowie będzie w dużej mierze zależeć od samego 36-latka, a konkretnie od tego, czy będzie się on czuł na siłach, by grać w nowym sezonie na - jak wierzą w Radzionkowie - boiskach zaplecza ekstraklasy.

Sam zainteresowany widzi sprawę jasno. - A dlaczego miałbym nie dać rady? Parę latek w piłkę spokojnie mogę jeszcze pograć - przekonuje "Wiśnia" i zapewnia, że w Ruchu chce zostać. - Nie mam ochoty nigdzie się stąd ruszać. Żadnych rozmów z władzami klubu jednak jeszcze nie było. Prezes czeka pewnie po prostu na to, czy uda się nam awansować. A teraz mogłaby nam w tym przeszkodzić już chyba tylko jakaś katastrofa - przyznaje doświadczony obrońca.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również