Widzew Łódź zburzył transferowe plany Radzionkowa...

23.01.2012
Paweł Giel wrócił z testów w Widzewie. Łódzki klub nie zapłaci za jego transfer, co sprawia, że Ruchu Radzionków nie stać na zatrudnienie Krzysztofa Gajtkowskiego. Zastanawia się też Mariusz Muszalik.
"Cidry" nie liczyły na wielkie pieniądze, ale skromna kwota za Pawła Giela miała jednak zasilić budżet. W dodatku zwolniłby się jeden etat. Skoro Widzew wycofał się z transakcji, to dzisiaj nie doszło do sfinalizowania rozmów z Krzysztofem Gajtkowskim. Teraz bardziej realny jest wariant oszczędnościowy - wypożyczenie Szymona Sobczaka z Górnika Zabrze.

Ruch krótszą umowę przedstawił Mariuszowi Muszalikowi. Jeszcze wczoraj miała ona obowiązywać przez rok. Teraz tylko do końca sezonu. "Muszi" zastanawia się, czy taki kontrakt podpisać.

Jeśli chodzi o bramkarzy, to "Cidry" zrezygnowały z Przemysława Wróbla, który od roku nie grał w meczach o stawkę. Jutro z kolei ma się wyjaśnić przyszłość Seweryna Kiełpina.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również