Ważą się losy Swanier

26.01.2009
Nie zobaczymy już w Rybniku Kashy Terry i LaTangely Atkinson. - Rozwiązaliśmy kontrakty za porozumieniem stron - mówi prezes klubu, Adam Greczyło. Trwają negocjacje, by pozostała w klubie Naketia Swanier.
Zarząd Uteksu ROW Rybnik po rozmowach z przedstawicielami miasta oraz głównym sponsorem, doszedł do wniosku, że pora "zacisnąć pasa". - Kilka firm wycofało się ze sponsorowania, kurs dolara mocno poszedł w ostatnim czasie do góry i musimy podejmować trudne decyzje, aby klub nie miał za kilka miesięcy długu. Chcemy być wypłacalni - podkreśla prezes, Adam Greczyło.

W klubie nikt nie ma pretensji, że niektóre firmy wycofały się ze sponsoringu. - Nie możemy nic poradzić na to, co dzieję się z gospodarką na świecie i u nas w kraju. To nie byłoby w porządku, gdybyśmy poszli teraz do sądu z tymi, którzy nas wspierali - twierdzi sternik Uteksu.

Bardzo spokojnie do całej sytuacji podchodzą koszykarki Utex ROW-u. - My musimy robić swoje i koncentrować na grze. Wobec nas klub nie ma żadnych zaległości - przyznaje Agnieszka Jaroszewicz. Utex czyni teraz starania, aby w Rybniku pozostała ostatnia z Amerykanek, Naketia Swanier. - Wszystko powinno się wyjaśnić do środy. Rozmawiamy z jej menedżerem o możliwości, aby została u nas na trochę innych warunkach - twierdzi Greczyło.

Szkoleniowiec drużyny, uważa, że to pozwoli klubowi przetrwać i wystartować w kolejnym sezonie w ekstraklasie. - Kryzys jest dopiero przed nami. Nie tylko nasz klub będzie miał problemy. My jednak możemy być pionierami i jako pierwsi podjąć tak trudne decyzje - podkreśla Mirosław Orczyk. - Jestem głęboko przekonany, że ta porażka, w przyszłości przerodzi się w zwycięstwo - dodaje.

Drużyna ma praktycznie pewnie miejsce w pierwszej ósemce, ale także nikłe szanse, by w playoffach wywalczyć awans do czołowej czwórki. - Dlatego możemy sobie pozwolić na takie decyzje już teraz i rozpocząć budową zespołu na przyszły sezon - uważa szkoleniowiec.

Kibice z Rybnika mogą jednak zapomnieć o tym, że w najbliższych sezonach ich drużyna będzie walczyć o medale. - Niestety na dziś nas na to nie stać . Jestem jednak przekonany, że w kolejnych latach będziemy spokojnie bić się o miejsca w środku tabeli - kończy Greczyło.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również