Warta - Radzionków 1-0. Nieskuteczność napastników "Cidrów" raziła!

22.04.2012
Ruch Radzionków nie musiał przegrać na wyjeździe z Wartą. Jednak, gdy nie wykorzystuje się "setek" pod bramką przeciwnika, to nie można myśleć o tym, bo zdobyć choćby punkt.

Wydarzenie
Mecz powoli się kończył, a na zegarze wyświetlała się 85. minuta. Fatalnie nieporozumienie między piłkarzami Warty wykorzystał szybki Idrissa Cisse, który wyłuskał piłkę od Łukasza Radlińskiego. Napastnik nie oddał jednak dobrego strzału i futbolówka nie wpadła do bramki. To miał być gol na 1-1!

Bohater
Po pierwsze, Piotr Reiss. Mimo, że 20 czerwca skończy 40 lat, to wciąż piłkarz, który robi różnicę. W niedzielę zaliczył kilka świetnych zagrań, a jego podanie w 26. minucie do Bartosza Bereszyńskiego okazało się znakomitą asystą. Do piłki zagranej na prawo zbiegł Bereszyński i płaskim strzałem po długim rogu pokonał Seweryna Kiełpina.

Po drugie, Piotr Rocki, 38-latek. On także zaliczył kilka świetnych podań, ale jego koledzy nie pokazali dziś swoich umiejętności. Jak widać, wiek nie grał roli, bo Reiss i Rocki mają razem 78 lat, grali cały mecz, a werwy mają nie mniej, niż jeden 20-latek.

Rozczarowanie
17. minuta meczu na Bułgarskiej. Bramkarz Warty wyszedł do narożnika pola karnego i bramka była pusta. Piłkę miał Łukasz Tumicz i mogło być 1-0 dla gości. Napastnik nie potrafił minąć golkipera i "Warciarze" uratowali sytuację. W pierwszych 45 minutach miał jeszcze jedną szansę, by pokonać Łukasza Radlińskiego, ale tak długo przekładał piłkę z nogi na nogę, aż ją stracił. Napastnik nie wyszedł już na drugą połowę, a zastąpił go Senegalczyk Idrissa Cisse.

Co ciekawego
- Radzionkowianie stracili dziś pierwszą na wyjeździe bramkę z Wartą Poznań w historii. To oznacza też pierwszą porażkę.

- W 44. minucie Piotr Rocki zagubił się w dryblingu i sfaulował rywala z ekipy "Zielonych". Za przewinienie na Arturze Marciniaku otrzymał 10. żółtą kartkę w tym sezonie. Oznacza to, że zabraknie go w dwóch najbliższych meczach "Cidrów" z Piastem Gliwice i Sandecją.

- W drugiej połowie mecz nie był tak dobry, jak w pierwszej. Około 70. minuty gospodarze złapali zadyszkę i dwie szanse mieli podopieczni Artura Skowronka. Ani Cisse, anie Radzio nie strzelili jednak w światło bramki po dobrych podaniach Rockiego.

- Mecz na Stadionie Miejskim w Poznaniu był pierwszym z trzech z rzędu na wyjeździe, jakie musi w tej części sezonu zagrać Ruch.

- W zespole Warty wystąpiło dwóch byłych graczy Radzionkowa. Piotr Giel i Tomasz Foszmańczyk wybiegli na boisko w podstawowym składzie. Obaj mieli po jednej znakomitej okazji na bramkę. Większą "setkę" zmarnował Giel, który w 59. minucie z kilku metrów nie trafił głową w bramkę. Po tej akcji zastąpił go Marcin Klatt.

- Dzięki wygranej Warta wyprzedziła w tabeli zespół Ruchu. Aktualnie ma 35 "oczek", o jedno więcej od dzisiejszego rywala.

źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również