Walka potrzebuje inwestora
26.01.2009
Andrzej Kobiałka na każdym kroku powtarza, że w pracy trenerskiej do szczęścia wystarczy mu skrawek boiska, kilka piłek i dwudziestu zawodników. O ile z dwoma pierwszymi aspektami nie ma na ogół problemów, o tyle w ostatnim jest takich już sporo. Co rundę z Jaskółczej odchodzą najlepsi gracze. Tak jest od lat. Tej zimy miało być inaczej. Nic z tego.
- Ubył nam już kręgosłup drużyny z jesieni - szkoleniowiec nawiązuje do rozstań z Adamem Giesą, Adrianem Koziełem, Krzysztofem Kruczkiem czy Sebastianem Marcem. - W pierwszej części rozgrywek uzbieraliśmy sporo punktów. Łudziłem się, że perspektywa włączenia się do rywalizacji o "pudło" pozwoli nam zatrzymać wyróżniające się ogniwa - dodaje opiekun zabrzan. Na wiosnę Kobiałka będzie miał do dyspozycji znacznie słabszą grupę zawodników. Do wymienionej czwórki mogą bowiem dołączyć następni.
Solidnych wzmocnień natomiast nie widać. - To dlatego, że wszyscy w mieście koncentrują się wyłącznie na sprawach Górnika. Walka jest traktowano trochę z przymrużeniem oka - przekonuje Łukasz Gad, jeden z graczy, którzy szykują się do odejścia z III-ligowca. - Gdyby pojawił się ktoś, kto zainwestowałby w ten klub, to za kilka lat Górnik mógłby mieć w Zabrzu sporą konkurencję. W przeciwnym razie nic się nie zmieni i Walka pozostanie zespołem "przejściowym". Miejscem, gdzie można się wypromować i odejść - zaznacza Gad.
Wynik rozegranego w lipcu 2008 roku sparingu obydwu drużyn - zakończonego zwycięstwem piłkarzy z Roosevelta 7-2 - można zatem traktować jako wypadkową różnicy dzielącej obydwie strony. Choć warto też pamiętać, że dwa miesiące wcześniej to Walka wygrała 1-0.
- Ubył nam już kręgosłup drużyny z jesieni - szkoleniowiec nawiązuje do rozstań z Adamem Giesą, Adrianem Koziełem, Krzysztofem Kruczkiem czy Sebastianem Marcem. - W pierwszej części rozgrywek uzbieraliśmy sporo punktów. Łudziłem się, że perspektywa włączenia się do rywalizacji o "pudło" pozwoli nam zatrzymać wyróżniające się ogniwa - dodaje opiekun zabrzan. Na wiosnę Kobiałka będzie miał do dyspozycji znacznie słabszą grupę zawodników. Do wymienionej czwórki mogą bowiem dołączyć następni.
Solidnych wzmocnień natomiast nie widać. - To dlatego, że wszyscy w mieście koncentrują się wyłącznie na sprawach Górnika. Walka jest traktowano trochę z przymrużeniem oka - przekonuje Łukasz Gad, jeden z graczy, którzy szykują się do odejścia z III-ligowca. - Gdyby pojawił się ktoś, kto zainwestowałby w ten klub, to za kilka lat Górnik mógłby mieć w Zabrzu sporą konkurencję. W przeciwnym razie nic się nie zmieni i Walka pozostanie zespołem "przejściowym". Miejscem, gdzie można się wypromować i odejść - zaznacza Gad.
Wynik rozegranego w lipcu 2008 roku sparingu obydwu drużyn - zakończonego zwycięstwem piłkarzy z Roosevelta 7-2 - można zatem traktować jako wypadkową różnicy dzielącej obydwie strony. Choć warto też pamiętać, że dwa miesiące wcześniej to Walka wygrała 1-0.
Polecane
Przeczytaj również
19.10.2015
19.10.2015
Bryjak: zwycięstwo nas zbuduje
12.10.2015
12.10.2015
Polska Hokej Liga - 13 kolejka
02.10.2015
02.10.2015
Co tam panie w Hokej Lidze?
29.09.2015
29.09.2015
PHL: Polonia ogrywa mistrza!!!
14.09.2015
14.09.2015
Ściąga dla kibica. Co, gdzie, kiedy?